Azerbejdżan nie chce rosyjskich linii u siebie, odmawia zgody na rejsy

Władze lotnicze Azerbejdżanu odmówiły jednym z największych linii lotniczych Rosji zgody na loty na trasie Moskwa-Baku.

Publikacja: 09.02.2024 19:11

Baku, Azerbejdżan

Baku, Azerbejdżan

Foto: Adobe Stock

Chodzi o „Uralskie Awialinie” (Ural Airlines), które 8 lutego miały uruchomić połączenie z moskiewskiego lotniska Żukowo do Baku. Władze Azerbejdżanu w ostatniej chwili, bez podania przyczyny, odmówiły wydania pozwolenia na obsługę tych lotów – podał przewoźnik lotniczy.

„Pierwszy lot w dniu 8 lutego nie odbył się, ponieważ władze lotnicze Azerbejdżanu nie wydały na to pozwolenia, mimo że Ural Airlines ma port docelowy oraz wszelkie możliwości techniczne do obsługi i wsparcia lotu” – cytuje komunikat linii gazeta Izwiestia.

W związku z odmową przewoźnik lotniczy podjął decyzję o odwołaniu programu lotów ze stołecznego lotniska Żukowskiego do 17 lutego – poinformowała Rosawiacja (rosyjska agencja transportu lotniczego — red.). Agencja zauważyła, że rosyjskie władze lotnicze negocjują ze stroną azerbejdżańską rozwiązanie tej kwestii.

Czytaj więcej

Zamiast w Alpy, Rosjanie polecieli na narty do Korei Północnej

Ural Airlines nie widzi żadnego uzasadnienia dla odmowy obsługi lotów. W komunikacie linii lotniczej podkreślono, że Urals Airlines są wyznaczonym przewoźnikiem posiadającym wszelkie prawa i żadne ograniczenia w zakresie wykonywania przewozów.

O co chodzi Azerom? Może to być obawa przed stanem technicznym samolotów wykorzystywanych przez rosyjskie linie. Rosjanie nie mają dostępu do autoryzowanych serwisów ani części wyleasingowanych samolotów, które Rosja zawłaszczyła po napaści na Ukrainę.

Drugim powodem może być obawa przez zajęciem bezprawnie przywłaszczonych maszyn przez leasingodawców. Wprawdzie 22 grudnia służba prasowa Ural Airlines poinformowała Izwiestię, że przewoźnik zawarł ugodę ubezpieczeniową z irlandzkim leasingodawcą AerCap na 19 samolotów Airbus, jednak zagraniczne porty obawiają się, że nie jest to do końca zgodne z prawdą.

Ural Airlines zapewniają, że leasingodawcy zaprzestali swoich żądań wobec strony rosyjskiej. Nie występują już roszczenia z tytułu polis ubezpieczeniowych wystawionych przez towarzystwa ubezpieczeniowe Federacji Rosyjskiej oraz umów leasingu zawartych przez Ural Airlines z AerCap i podmiotami prawnymi, którymi zarządza.

Dlaczego więc Baku nie chce przyjąć samolotów Ural Airlines?

Chodzi o „Uralskie Awialinie” (Ural Airlines), które 8 lutego miały uruchomić połączenie z moskiewskiego lotniska Żukowo do Baku. Władze Azerbejdżanu w ostatniej chwili, bez podania przyczyny, odmówiły wydania pozwolenia na obsługę tych lotów – podał przewoźnik lotniczy.

„Pierwszy lot w dniu 8 lutego nie odbył się, ponieważ władze lotnicze Azerbejdżanu nie wydały na to pozwolenia, mimo że Ural Airlines ma port docelowy oraz wszelkie możliwości techniczne do obsługi i wsparcia lotu” – cytuje komunikat linii gazeta Izwiestia.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Transport
Singapurskie Changi nie jest już najlepszym lotniskiem na świecie
Transport
Polowanie na rosyjskie samoloty. Pomagają systemy śledzenia lotów
Transport
Andrzej Ilków, prezes PPL: Nie zapominamy o Lotnisku Chopina. Straciliśmy kilka lat
Transport
Maciej Lasek: Nie wygaszamy projektu Centralnego Portu Komunikacyjnego
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Transport
Strajki bardzo zabolały Lufthansę. A to jeszcze nie koniec