Niemiecka prasa: Europa nie jest gotowa na e-samochody

Koniec samochodów z silnikami spalinowymi jest przesądzony, ale wiele krajów w Europie nie jest przygotowanych do tej zmiany. W Europie Środkowej i Wschodniej brakuje stacji ładowania pojazdów elektrycznych.

Publikacja: 02.04.2023 11:45

Niemiecka prasa: Europa nie jest gotowa na e-samochody

Foto: materiały prasowe

„Europejska rzeczywistość nie dotrzymuje kroku ambitnym planom. Przede wszystkim gospodarki krajów w Europie Wschodniej i Południowo-Wschodniej nie są przygotowane do rezygnacji z silników spalinowych i zastąpienia ich elektrykami” – pisze Tobias Kaiser na portalu „Die Welt”. Materiał ukazał się pod tytułem „Europa – elektryczna pustynia”.

Z analizy przeprowadzonej przez redakcję „Die Welt” wynika, że aż 61 proc. wszystkich stacji ładowania pojazdów elektrycznych w Europie znajduje się w trzech krajach – Holandii, Francji i Niemczech. Pozostałe 39 proc. stacji przypada na 24 pozostałe kraje Wspólnoty.

Czytaj więcej

UE stawia na auta elektryczne. Polska i Włochy wciąż przeciw zmianom

Za mało stacji ładowania

Pod koniec 2022 roku na terenie UE znajdowało się blisko 480 tys. punktów ładowania. Niemal jedna czwarta – ponad 116 tys. przypada na Holandię. We Francji, która niedawno wyprzedziła Niemcy, było 92 tys. takich punktów, a w Niemczech 84,5 tys. W Polsce znajduje się zaledwie 3840 stacji.

Unijne plany przewidują, że w 2025 roku liczba stacji ładowania osiągnie jeden milion, a w 2050 roku trzy miliony. Aby osiągnąć ten cel, co tydzień trzeba by budować 3000 nowych stacji. Z danych Automobilklubu ACEA wynika, że obecnie tygodniowo oddaje się do użytku nie więcej niż 2000.

Przedstawiciele branży e-samochodów, producentów energii elektrycznej oraz wiatrowej i słonecznej uważają, że co tydzień w Europie powinno powstawać 14000 nowych stacji ładowania, aby do 2030 roku liczba miejsc, gdzie można doładować baterię samochodu, osiągnęła 6,8 mln. W przeciwnym razie UE nie uda się zrealizować celu obniżenia emisji CO2.

Zdaniem „Die Welt” Komisja Europejska powinna zatroszczyć się o to, by unijne środki finansowe płynęły do krajów biedniejszych, w których sieć stacji ładowania musi być rozbudowywana.

„Europejska rzeczywistość nie dotrzymuje kroku ambitnym planom. Przede wszystkim gospodarki krajów w Europie Wschodniej i Południowo-Wschodniej nie są przygotowane do rezygnacji z silników spalinowych i zastąpienia ich elektrykami” – pisze Tobias Kaiser na portalu „Die Welt”. Materiał ukazał się pod tytułem „Europa – elektryczna pustynia”.

Z analizy przeprowadzonej przez redakcję „Die Welt” wynika, że aż 61 proc. wszystkich stacji ładowania pojazdów elektrycznych w Europie znajduje się w trzech krajach – Holandii, Francji i Niemczech. Pozostałe 39 proc. stacji przypada na 24 pozostałe kraje Wspólnoty.

Transport
„Jak skok z drabiny na główkę”. Skąd się biorą i czym grożą silne turbulencje
Transport
Kończą się pieniądze na dopłaty do samochodów elektrycznych
Transport
Wojewódka, Starecka: Przestawiamy zwrotnice w PKP Cargo
Transport
Nowy przetarg na agroterminal w Gdyni
Transport
Decyzja rządu w sprawie budowy CPK spodziewana lada moment
Transport
Zmiany w Polskiej Grupie Lotniczej. Prezes traci stanowisko