Nie są to jednak gesty dobrej woli, tylko wynikają z prób obejścia sankcji.

Próbę częściowego uregulowania stosunków z właścicielami samolotów podjął także Aerofłot, który wykupił od kilku leasingodawców 8 Airbusów A330 i spłacił zaległe raty leasingowe. Linia informowała o tym, że wykupi łącznie 12 maszyn, ale widocznie zrezygnowała z takiego planu, ponieważ intensywnie organizuje centrum serwisowania, w tym właśnie A330, A320 , a nawet nowoczesnych A350.

Teraz ujawniono, że jeszcze w kwietniu i maju drugi co do wielkości przewoźnik rosyjski — linia S7, która przed inwazją należała do sojuszu lotniczego Oneworld, gdzie liderami są British Airways i Qatar Airways oraz American Airlines oraz należący do Grupy Volga-Dnepr czarterowy AirbridgeCargo (ABC), zwróciły się do Ministerstwa Transportu o zgodę na oddanie wypożyczonych maszyn właścicielom. Do tej pory obie linie takiej zgody nie otrzymały. Rosyjski rząd 15 marca 2022 podjął decyzję o znacjonalizowaniu wszystkich zachodnich samolotów, którymi w tym momencie operowali przewoźnicy z tego kraju.

S7 chciałyby oddać dwa Boeingi 737 MAX, które w tej chwili nie posiadają certyfikatów pozwalających im na operowanie. Te maszyny nie otrzymały ponownej certyfikacji po tym, jak Boeing musiał dokonać zmian w oprogramowaniu, czyli dla S7 są bezużyteczne. Ponowna certyfikacja, ze względu na sankcje, jest delikatnie mówiąc bardzo mało prawdopodobna. — Tak, to prawda, że zwróciliśmy się do ministerstwa o możliwość zwrotu samolotów leasingodawcom, ponieważ nie mają one odpowiednich dokumentów umożliwiających operowanie na rynku rosyjskim, więc dla nas są w tej chwili bezużyteczne — powiedział „Kommiersanowi” przedstawiciel S7.

Linia ma swojej flocie przede wszystkim Airbusy, większość z nich to A320 i A321. Oprócz tego Embraery 170 i 17 Boeingów 737-800, którymi cały czas lata tam, gdzie jest to możliwe. Docelowo linia zamierzała ujednolicić flotę i postawić na Airbusy. Obecna sytuacja jednak może ją skłonić do rozważenia alternatywy rodzimej produkcji, bo nie ma części zamiennych do serwisowania maszyn.

Czytaj więcej

Lato odwołanych lotów. Jak pasażerowie mogą sobie z tym radzić?

Z kolei AirBridgeCargo jest gotowa do oddania 14 z 17 Boeingów 747 w wersji cargo. Wszystkie stoją teraz bezużytecznie zaparkowane na płycie lotniska Szeremietiewo. Z pozostałych trzech dwa stoją od końca lutego 2022 na lotnisku w emiracie Szarża, a trzeci na lotnisku Marana w Arizonie, gdzie zazwyczaj parkują maszyny wyłączone z operacji.

Z powodu sankcji Grupa Volga-Dnepr czasowo zawiesiła operacje ABC. Teraz właściciel chciałby je przekazać Etihad Cargo na mocy porozumienia z firmą leasingową Dubai Aerospace Enterprise i w ten sposób obejść sankcje, bo miałby operować wspólnie z zagranicznym partnerem.

— Sukces takiego rozwiązania zależy jednak od tego, czy prawnicy po obu stronach uznają, czy rzeczywiście jest ono możliwe w obliczu sankcji nałożonych przez USA, Wielką Brytanię i Unię Europejską. Oczekujemy, że zgodę na taką operację otrzymamy jeszcze w sierpniu, a najpóźniej we wrześniu — mówił „Kommiersantowi Aleksiej Isakin, prezes ABC. Linia wcześniej miała jeszcze trzy B747, ale zostały one odebrane na zagranicznych lotniskach przez leasingodawcę BOC Aviation.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Aerofłot, po kupnie 8 Airbusów teraz zamierza je sam serwisować. W tym celu całą infrastrukturę techniczną, łącznie z mechanikami przeniósł do wyspecjalizowanej firmy A-Technics. Integracja całej serwisowej działalności ma potrwać do końca 2022 roku.

A-Technics, która powstała w grudniu 2015 jest w tej chwili największą firmą zajmującą się serwisowaniem samolotów w Europie Wschodniej. Ma zdolności obsługi 9 typów samolotów, dokonuje napraw i przeglądów w 9 zespołach hangarów i jest w stanie obsługiwać jednocześnie 19 maszyn. Według Aerofłotu konsolidacja A-Technics zwiększy możliwości operacyjne firmy. Firma ma swoje hangary na Szeremietiewie, w Orenburgu i m.in. w Woroneżu, Niżnym Nowgorodzie, Saratowie, Soczi i Krasnojarsku.

Z całość operacji A-Technics będzie odpowiedzialny jego dotychczasowy dyrektor, Michaił Korobowicz. Jego zdaniem firma nie będzie miała problemu z obsługą starszych generacji A320 i Boeingów 737, ale także i większych maszyn, A330 i A350, Boeingów 747 i 777 oraz Suchojów.