Reklama

Debiutujący aktor i jego opiekun

Janusz Wiśniewski, twórca spektakli o wyrazistej narracji plastycznej, przygotował mickiewiczowskie „Dziady". Premiera w piątek w Teatrze Polskim w Warszawie.

Aktualizacja: 21.11.2019 20:41 Publikacja: 21.11.2019 17:41

Debiutujący aktor i jego opiekun

Foto: Adrian Grycuk

Obsada liczy ponad 50 osób. W roli Gustawa-Konrada zadebiutuje Jakub Kordas, w księdza Piotra wcieli się Wiesław Komasa.

– Mierzyć się z tekstem, tak ważnym nie tylko dla polskiej literatury, ale i historii, to zawsze wielkie wyzwanie – mówi „Rz" Jakub Kordas. –Dla mnie propozycja zagrania Gustawa-Konrada była sporym zaskoczeniem, bo otrzymałem ją jako student Akademii Teatralnej, jeszcze przed dyplomem. Nobilitacją jest zarówno nazwisko reżysera, jak i miejsce premiery.

„Dziady" Adama Mickiewicza w Teatrze Polskim inscenizowano pięć razy: w kwietniu 1915 roku w reżyserii Józefa Sosnowskiego, w październiku 1915 roku w inscenizacji Aleksandra Zelwerowicza, w 1934 roku w interpretacji Leona Schillera, w 1955 roku – Aleksandra Bardiniego, w 1964 roku – Krystyny Skuszanki i Jerzego Krasowskiego

Rola Gustawa-Konrada w pierwszych powojennych „Dziadach" w reżyserii Aleksandra Bardiniego stała się przepustką do kariery dla Ignacego Gogolewskiego. Stanisław Jasiukiewicz, grający z nim tę postać w dublurze, powtórzył ją w inscenizacji Krystyny Skuszanki i Jerzego Krasowskiego.

– Grając Gustawa-Konrada, nie da się uciec od romantyczności tego bohatera – uważa Jakub Kordas. – Ja do Konrada podszedłem z pełną empatią. Nie oceniałem go, raczej próbowałem zrozumieć. Kiedy mówię Wielką Improwizację i pojawia się słowo „samotność", nie mogę nie wrócić pamięcią do pierwszego roku studiów, kiedy z profesorem Komasą przygotowywaliśmy „Małego księcia". Do dziś pamiętam jego opowieść o samotności, ale też i pięknie człowieka.

Reklama
Reklama

– Dla mnie spotkanie z Kubą Kordasem ma też pewne symboliczne znaczenie – dodaje Wiesław Komasa. – Kończę właśnie działalność pedagogiczną w Akademii, Kuba rozpoczyna swą drogę aktorską i obaj spotykamy się w tym spektaklu. Grając księdza Piotra, czuję, że przypadła mi rola opiekuna duchowego tego młodego człowieka rozdartego swoim krótkim a mocnym doświadczeniem egzystencjalnym.

Janusz Wiśniewski wielokrotnie sięgał do utworów z kanonu światowej literatury. Bardzo często jednak wplatał do nich cytaty z innych autorów. Teraz, jak przyznają aktorzy, skupił się wyłącznie na Mickiewiczu.

– „Dziady" dla teatru Janusza Wiśniewskiego wydają się czymś naturalnym – uważa Wiesław Komasa. – Są logiczną kontynuacją jego artystycznych poszukiwań. Ten spektakl w przeciwieństwie do wielu innych tworzonych jedynie z inspiracji danym utworem poparty jest głęboką analizą dzieła Mickiewicza, ale i wielką pokorą reżysera wobec autora. Janusz Wiśniewski wypracował w teatrze bardzo wyrazisty charakter pisma, a jednak współpracując z nim od lat i obserwując jego kolejne spektakle, mam wrażenie, że tworzy ciągle od początku.

Muzykę do „Dziadów" przygotowuje Jerzy Satanowski, choreografię – Emil Wesołowski. W 50-osobowej obsadzie także Jan Janga Tomaszewski jako Guślarz, Krzysztof Kwiatkowski jako Senator, Ewa Domańska jako Rolisonowa oraz Jadwiga Jankowska-Cieślak jako Archanioł.

– Mickiewiczowskie „Dziady" są bardzo mocno wpisane w reformę polskiego teatru – dodaje Wiesław Komasa. – Sięgali po nie tacy artyści, jak Wyspiański, Osterwa, Grotowski, Schiller, Bardini, Dejmek, Swinarski, czy Grzegorzewski. Mierząc się z tym utworem, chcąc nie chcąc najpokorniej wpisujemy się w kontynuację bardzo ważnych artystycznych poszukiwań.

Teatr
Brak ustawy o teatrze to absurd
Teatr
Teatr Umer i Lupy ocalony od zapomnienia. Już do obejrzenia w TVP VOD
Teatr
„Gaśnica Brauna" w rekonstrukcji procesu mordercy prezydenta Narutowicza
Teatr
„Tkocze” Mai Kleczewskiej z Grand Prix Boskiej Komedii
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Teatr
Nie żyje Piotr Cieplak, reżyser m. in. „Nart Ojca Świętego" Jerzego Pilcha
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama