Najważniejszą premierą 2023 r. jest spektakl „Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję” w reżyserii Mateusza Pakuły, według jego książki. Koprodukcja krakowskiej Łaźni Nowej i kieleckiego Teatru im. Żeromskiego otrzymała wiele nagród, w tym najważniejsze: Grand Prix 29. Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej oraz Grand Prix Boskiej Komedii w Krakowie, zakończonej w weekend.
Czytaj więcej
Książka „Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję” Mateusza Pakuły znalazła się w finale Nagrody im. Gombrowicza oraz Nagrody Gdynia.
Dramat chorego na nowotwór ojca przedstawił Pakuła w szczery i intymny sposób, w scenografii pandemii, kryzysu służby zdrowia oraz polityki Kościoła. Sztuka zmienia rodzinną tragedię w rozmowę o eutanazji i oddzieleniu państwa od Kościoła. To głos wolności i radości życia.
Powrót solidarności
„1989” Katarzyny Szyngiery, Mirosława Wlekłego i Marcina Napiórkowskiego, koprodukcja Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie i Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego, miał premierę pod koniec 2022 r., ale nabrał rozpędu w 2023 r., grany ponad 100 razy w całej Polsce. Otrzymał Nagrodę Specjalną Boskiej Komedii oraz I nagrodę 29. Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej. Musical o pozytywnym micie Solidarności, eksponujący rolę kobiet, oraz o kompromisie Okrągłego Stołu, stał się deklaracją wolności zespołu Teatru im. Słowackiego oraz jego dyrektora Krzysztofa Głuchowskiego sekowanego przez Zjednoczoną Prawicę, także finansowo, po premierze „Dziadów” Mai Kleczewskiej.
Czytaj więcej
Rewelacyjny musical „1989” to sceniczne wydarzenie roku, wyprodukowane przez teatry Słowackiego w Krakowie i Szekspirowski w Gdańsku.
Opowiedziana językiem hip-hopu historia odzyskania niepodległości rok temu była pierwszym głosem zapowiadającym zmianę władzy, a słowa piosenek stały się hasłami demonstracji opozycji. Dyrektor Głuchowski ma wciąż status odwoływanego przez marszałka Małopolski. Za to dyrekcję Łaźni Nowej odzyskał Bartosz Szydłowski.
Psychologiczny teatr zaproponował Luk Perceval w Starym w Krakowie, czyli „Pewnego długiego dnia” wg O’Neilla. Powstał wstrząsający portret rodziny uwikłanej w nałogi i współuzależnienia z kreacjami Małgorzaty Zawadzkiej i Romana Garncarczyka. Michał Zadara w stołecznym Powszechnym przygotował „Przypadkową śmierć anarchistki” wg Daria Fo. Zbiegła się z wyborami, w przewrotny sposób pokazała zwycięstwo kobiet gnębionych przez policję, która stała się farsą pod rządami prawicy.
Czytaj więcej
W Polsce zarówno nazwisko tegorocznego noblisty, jak i jego dorobek nie są obce zwłaszcza ludziom teatru.
Jan Klata przygotował „Wyzwolenie” Wyspiańskiego na wyborczy weekend i „Sen nocy letniej” w poznańskim Nowym. Ten drugi jest też satyrą na hipokryzję osób, które walcząc z przemocą, stosują przemoc ideologiczną, instrumentalizując ważne postulaty równościowe i feministyczne.
Czytaj więcej
„Wyzwolenie” Wyspiańskiego, przygotowane przez Jana Klatę na otwarcie przebudowanej sceny gdańskiego Wybrzeża, to jedna z najbardziej pesymistyczny...
Spektakl miał premierę, gdy symbolem dziaderskiej przemocy część środowiska i mediów uczyniła Krystiana Lupę, po tym jak zespół techniczny genewskiego teatru uznał się za ofiarę reżysera i odwołano premierę „Emigrantów”. Jednocześnie w warszawskim Dramatycznym część zwolnionych i zatrudnionych aktorów poczuła się ofiarami feministycznego Kolektywu Moniki Strzępki. Gdy Agnieszka Szpila, autorka feministycznych „Heks” reżyserowanych przez Monikę Strzępkę, rewolucję Kolektywu nazwała „patriarchalnym fejkiem”, dyrektorka miała złożyć rezygnację, której oczekują władze Warszawy.
Czytaj więcej
Po środowym (13 grudnia) oświadczeniu Agnieszki Szpili, że inscenizacja jej feministycznych „Heks” w reżyserii Moniki Strzępki jest „patriarchalnym...
Sytuacja jest trudna. Dramatyczny miał dużą, mainstreamową widownię wypracowaną przez poprzedniego dyrektora Tadeusza Słobodzianka. Miasto, część mediów i komisja konkursowa zaufały Kolektywowi, Strzępka obroniła się przed sądem administracyjnym w procesie wytoczonym przez wojewodę Konstantego Radziwiłła. W teorii wszystko się zgadza, praktyka okazała się fatalna. Trzeba wszystko wyjaśnić (w teatrze trwa kontrola inspekcji pracy) i naprawić, by nieprzemocowa atmosfera stała się faktem. A środowisko roszczące sobie prawo do modernizowania społeczeństwa nie potrafi rozwiązać własnych problemów. Warto dodać, że za Krystianem Lupą stanął zespół aktorski, dlatego premiera „Emigrantów” odbędzie się w paryskim Odeonie w styczniu.
Mąż posłanki PiS
Teraz polskie sceny czekają na powyborcze porządki. Upolitycznienie dobrze ilustruje Teatr Klasyki Polskiej. Minister Piotr Gliński raczej nie nadałby mu statusu narodowej instytucji kultury, gdyby w zespole nie było Michała Chorosińskiego (mąż posłanki PiS, poprzedniej szefowej resortu), przepchniętego przez Zjednoczoną Prawicę na dyrektora Teatru im. Jaracza w Łodzi pomimo protestów zespołu. Wędrowna trupa Chorosińskiego, jego koleżanek i kolegów, nie ponosząc kosztów siedziby, dostała aż 10 mln zł rocznej dotacji, gdy sekowany Teatr im. Słowackiego, z trzema scenami i blisko 200-osobowym zespołem, mógł liczyć ledwie na 20 mln zł od marszałka, nie dostał rekomendowanego wcześniej współprowadzenia przez ministerstwo i dotacji. Dlatego na dużej scenie nie odbyła się żadna premiera.
Czytaj więcej
Przełomowe spektakle i niszcząca polityka Zjednoczonej Prawicy w samorządach zdominowały życie polskich scen.
Po raz pierwszy ministerialnej dotacji nie dostał zasłużony Festiwal Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych w Łodzi. Tak się złożyło, że pomimo ostrzeżeń dyrektorka Ewa Pilawska uczyniła bohaterką festiwalu Krystynę Jandę.
Samorządy też mają politykę wrogą teatrowi. Poznań (KO) nie chciał pomóc Malta Festival Poznań. Zasłużoną imprezę uratowała Fundacja Dominiki Kulczyk. We Wrocławiu (KO) nie odbył się festiwal Dialog. Prezydent Legnicy nie wypłaca Teatrowi im. Modrzejewskiej 1,5 mln zł dotacji. Na najbliższą premierę zespół prowadzi zbiórkę.
Minister Bartłomiej Sienkiewicz ma co robić.
Ranking „RZ”
Hity
„Jak nie zabiłem swojego ojca” Mateusza Pakuły
„1989” zeszłoroczny musical był tegorocznym szlagierem
„Wyzwolenie” Jana Klaty pełne sprzeczności, ale imponujące
Kity
Polityka Zjednoczonej Prawicy wobec teatrów
Afera wokół Teatru Dramatycznego i Kolektywu
Prezydent Legnicy blokuje finansowanie teatru w mieście