"Dla Demokratów publiczne przesłuchanie skazanego kłamcy i oszusta, w czasie gdy trwał bardzo ważny Szczyt Nuklearny z Koreą Północną, to nowe dno w amerykańskiej polityce, które mogło przyczynić się do 'odejścia' (obu stron od stołu - red.)" - napisał na Twitterze Trump.

"Takie coś nigdy nie wydarzyło się, gdy prezydent był poza krajem. Wstyd!" - dodał amerykański prezydent.

Szczyt w Hanoi skończył się przed czasem bez przyjęcia przez obie strony wspólnego dokumentu końcowego ponieważ, jak mówił Trump, Pjongjang oczekiwał zniesienia wszystkich sankcji wobec Korei Północnej, na co Waszyngton nie jest gotowy przed całkowitą rezygnacją przez Kim Dzong Una z programu atomowego. Z kolei Pjongjang twierdzi, że Korea Północna chce zniesienia jedynie części sankcji.

Trump zapowiedział dalsze rozmowy z Koreą Północną ws. denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego.

W czasie szczytu w Hanoi Cohen mówił przed Kongresem, że żałuje, iż przed laty zgodził się na współpracę z Trumpem, którego nazwał "oszustem i krętaczem". Cohen zarzucił też Trumpowi rasizm. Z zeznań Cohena wynika również, że jeszcze w czasie trwania kampanii prezydenckiej w USA, w 2016 roku, firma Trumpa była zaangażowana w rozmowy dotyczące budowy Trump Tower w Moskwie.

Pytany o zeznania Cohena w czwartek, tuż po fiasku szczytu w Hanoi, Trump stwierdził, że "organizowanie takiego przesłuchania w środku tak ważnego szczytu jest naprawdę straszną rzeczą".

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów