Gdy w 2018 roku Polska zabiegała o stałą amerykańską bazę wojskową na swoim terytorium, ówczesny prezydent Andrzej Duda zaproponował, by nazwać ją Fort Trump. Gdy Armenia i Azerbejdżan podpisywali w Białym Domu deklarację pokojową, korytarz transportowy, który miał z niej wyniknąć, ochrzczono Trasą Trumpa dla Pokoju i Dobrobytu – przypomina dziennik „The New York Times".
Donnyland. Próżność Donalda Trumpa drogą do celu?
Apelowanie do próżności prezydenta Stanów Zjednoczonych okazało się sprawdzoną metodą dyplomatyczną. Dlatego też i Ukraina postanowiła z niej skorzystać, o czym pisze „NYT", powołując się na informacje od czterech osób znających kulisy rozmów pokojowych.
Czytaj więcej
Po raz kolejny Biały Dom zmienia swoją wcześniejszą decyzję. Zamiast zapowiedzianego na 16 kwietnia końca zgody na eksport rosyjskiej ropy, przedłu...
Osoby te – które zastrzegły anonimowość ze względu na wrażliwość toczących się negocjacji – przekazały, że strona ukraińska zaproponowała, by sporny fragment Donbasu nazwać Donnyland. Jeden z ukraińskich negocjatorów użył tego określenia po raz pierwszy półżartem, by skłonić administrację Trumpa do utwardzenia stanowiska wobec rosyjskich żądań terytorialnych.
Podczas dotychczasowych negocjacji pokojowych między Rosją a Ukrainą, prowadzonych za pośrednictwem Stanów Zjednoczonych, Moskwa zażądała, by Ukraina wycofała się z kontrolowanych przez siebie części Donbasu, Rosja zajęłaby całość spornego obszaru, a Stany Zjednoczone uznałyby rosyjską aneksję i Donbasu, i anektowanego w 2014 roku Krymu.
Czytaj więcej
Niemal dwie trzecie ankietowanych na zlecenie instytutu IBRiS uznało za niedopuszczalne groźby prezydenta USA pod adresem Iranu. Jednocześnie amery...
Pomysł na strefę niczyją pod egidą Trumpa
Określenie Donnyland nie pojawiło się w oficjalnych dokumentach – funkcjonowało wyłącznie w rozmowach. Koncepcja zakładała stworzenie strefy, której żadna ze stron nie kontroluje w pełni, ale która nosi nazwę kojarzoną z prezydentem USA – i tym samym staje się jego politycznym osiągnięciem. Ukraińscy negocjatorzy zaproponowali też, by rolę zarządcy obszaru pełniła Rada Pokojowa Trumpa, choć ani Rosja, ani Ukraina do tej pory do niej nie przystąpiły.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Cytowany przez „NYT Samuel Charap z RAND Corporation (amerykański think tank i organizacja badawcza non-profit, pierwotnie sformowana dla potrzeb Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych – red.), który ściśle śledzi postęp negocjacji, zauważył, że obie strony konfliktu wykazały pewną elastyczność w kwestii przyszłości tego obszaru.
Czytaj więcej
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski stwierdził w rozmowie z brytyjskim dziennikiem „The Guardian”, że Stany Zjednoczone zignorowały niezbite dowod...
Kluczowy argument Ukrainy jest taki, że oddanie terytorium wraz z rozbudowaną siecią umocnień ułatwiłoby Rosji wznowienie inwazji w przyszłości. Zdaniem Charapa Ukraińcy liczą na to, że zaangażowanie Trumpa mogłoby działać odstraszająco: – Marka Trumpa w wolnej strefie ekonomicznej byłaby, jak sądzę, traktowana jako pewien element odstraszania – powiedział analityk.
Negocjacje stoją w miejscu, uwaga USA skupiona na Bliskim Wschodzie
Rozmowy pokojowe toczą się w tle, lecz od końca lutego stoją w miejscu – przede wszystkim w kwestii kontroli nad terytorium. Uwagę głównych amerykańskich negocjatorów, Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera, pochłonęła tymczasem sytuacja związana z Iranem. Prezydent Wołodymyr Zełenski spodziewał się ich wizyty na Ukrainie, jednak strona amerykańska czeka na wystarczający postęp rokowań.
Czytaj więcej
Choć USA nie przekierowały jeszcze żadnych dostaw broni przeznaczonej dla Ukrainy, to – jak powiedział w piątek Marco Rubio – możliwe, że to zrobią...
Rosja pozostała nieugięta: minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow oznajmił, że Moskwa zaakceptuje wyłącznie pełną kontrolę nad Donbasem. Rosja wyraziła gotowość do stworzenia strefy zdemilitaryzowanej jedynie pod warunkiem, że patrolować ją będą rosyjscy policjanci lub żołnierze Gwardii Narodowej – warunek absolutnie nie do przyjęcia dla Kijowa.
Rządzący już blisko półtora roku Trump, który obiecywał zakończenie wojny w ciągu 24 godzin od objęcia urzędu, powiedział ostatnio dziennikarzom jedynie: – Ukraina posuwa się naprzód. Chciałbym, żeby wszyscy mogli się dogadać. Zobaczymy, co będzie. Dzieją się tam różne rzeczy.