Prezydent USA Donald Trump w rozmowie z CNBC wykluczył możliwość przedłużenia obowiązującego zawieszenia broni z Iranem. Jak podkreślił, jego administracja nie widzi takiej potrzeby. – Nie chcę tego robić. Nie mamy aż tak dużo czasu – powiedział Trump. Jak zauważają amerykańskie media, wypowiedź ta wskazuje na rosnącą presję ze strony Waszyngtonu, aby doprowadzić do szybkiego rozstrzygnięcia negocjacji.

Czytaj więcej

Porozumienie z Iranem było blisko. Później Trump zaczął publikować wpisy w sieci

Donald Trump znów grozi Iranowi. „Spodziewam się bombardowania” 

Trump zaznaczył również, że Stany Zjednoczone znajdują się w korzystnej sytuacji podczas rozmów z Iranem oraz wyraził przekonanie, że ostatecznie uda się osiągnąć satysfakcjonujące porozumienie.

Prezydent USA stwierdził, że USA „skończą z wielką umową”, podkreślając jednocześnie swoją pewność co do rezultatu negocjacji.

Podczas wywiadu Trump kilkukrotnie zwracał uwagę na ograniczony czas na osiągnięcie porozumienia. Zaznaczył też, że Iran ma możliwość poprawy swojej sytuacji, jeśli zdecyduje się na zawarcie umowy ze Stanami Zjednoczonymi. Jak powiedział, Teheran może wówczas znaleźć się na „bardzo dobrej pozycji”. 

W wywiadzie udzielonym CNBC amerykański przywódca zasugerował również możliwość podjęcia działań zbrojnych, jeśli negocjacje nie przyniosą oczekiwanych rezultatów. – Spodziewam się bombardowania, bo to byłoby lepsze podejście – stwierdził. 

Czytaj więcej

Iran twierdzi, że przełamał amerykańską blokadę cieśniny Ormuz. Los negocjacji niepewny

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

Co z negocjacjami Iran–USA?

W połowie ubiegłego tygodnia USA i Iran uzgodniły dwutygodniowe zawieszenie broni, w czasie którego cieśnina Ormuz miała być otwarta dla ruchu statków. Choć rozejm w dużej mierze utrzymał się, to napięcia między krajami w ostatnich dniach wzrosły po tym, jak Teheran wycofał się ze swojej decyzji o ponownym otwarciu szlaku wodnego, twierdząc, że blokada irańskich portów przez Stany Zjednoczone stanowi naruszenie zawieszenia broni.

Zbliżający się koniec dwutygodniowego rozejmu stawia Waszyngton przed wyborem: zaakceptować niedoskonałe porozumienie czy wrócić do działań zbrojnych. Trump deklaruje, że nie odczuwa presji mimo rosnącej niepopularności konfliktu w USA i jego wpływu na ceny paliw. Jednocześnie grozi dalszą eskalacją, w tym atakami na infrastrukturę Iranu.

W ostatnich dniach przedstawiciele Teheranu sprzeciwiali się wznowieniu rozmów ze Stanami Zjednoczonymi. Wcześniej administracja USA informowała, że kolejna tura rozmów z Iranem odbędzie się we wtorek w stolicy Pakistanu. Później pojawiły się doniesienia o tym, że będzie to jednak środa. 

Anonimowe źródła, na które powołuje się między innymi agencja Reutera, sugerują, że choć Irańczycy podchodzą z dużą rezerwą do nowej tury negocjacji, to się na nich stawią. 

USA i Izrael rozpoczęły atak na Iran 28 lutego. W odpowiedzi Teheran wprowadził blokadę cieśniny Ormuz – szlaku morskiego, którym przed wojną transportowano ok. 20 proc. światowej ropy. W rezultacie doszło do gwałtownego wzrostu cen ropy, a co za tym idzie – paliw.