Podczas gdy Bliski Wschód zmaga się z konsekwencjami osłabionej zdolności odstraszania mocarstw, Europa Środkowa, z Węgrami na czele, szuka swojego miejsca w zmieniającym się układzie gospodarczym, balansując między interesami Unii Europejskiej a nowymi kierunkami inwestycyjnymi ze Wschodu. A o tym wszystkim w podcaście „Rzecz o geopolityce” Mateusz Grzeszczuk rozmawia z prof. Łukaszem Fyderekiem z Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Tomaszem Synowcem z Klubu Jagiellońskiego.
Czytaj więcej
W związku z rozpoczętą 13 kwietnia blokadą cieśniny Ormuz przez USA, amerykański niszczyciel uniemożliwił dzień później opuszczenie irańskich portó...
Bliski Wschód: kryzys odstraszania i strategiczna samotność Iranu
Obecna dynamika na Bliskim Wschodzie jest w dużej mierze determinowana przez osłabienie pozycji Stanów Zjednoczonych po ostatnich konfliktach z Iranem. Jak zauważa prof. Łukasz Fyderek, USA wyszły z tych starć z mniejszą zdolnością do wymuszania na Teheranie pożądanych zachowań, co w politologii definiuje się jako spadek realnej władzy rozumianej jako wpływ. Iran, mimo braku potężnych sojuszników i funkcjonowania w stanie „strategicznej samotności”, skutecznie wykorzystuje asymetryczne środki nacisku, takie jak manipulowanie percepcją zagrożenia w Cieśninie Ormuz. „Iran, zatapiając kilkanaście łódek, był w stanie zmanipulować percepcją zagrożenia armatorów i nie zamykając cieśniny, zamknął ją bardzo tanio” – podkreśla prof. Fyderek. Jednocześnie Izrael, mimo napotykania silnego oporu w operacjach lądowych, próbuje wykorzystać zawieszenie broni z Teheranem do intensyfikacji działań na innych frontach, co jednak komplikuje długofalowe perspektywy stabilizacji w regionie.
Czytaj więcej
Na Węgrzech zakończyły się wybory parlamentarne, w których wybierano 199 członków Zgromadzenia Narodowego. – W historii demokratycznych Węgier nigd...
Zwycięstwo Prawicy nad Prawicą
Węgry stoją obecnie u progu fundamentalnych zmian politycznych, które mogą zakończyć erę dominacji Viktora Orbána i wprowadzić kraj na zupełnie nowe tory relacji z Europą. Po 16 latach nieprzerwanych rządów Fideszu, na scenie pojawiła się partia Tisza pod wodzą Petera Magyara, która – jako formacja „pospolitego ruszenia” – zdołała zmobilizować zarówno liberalny Budapeszt, jak i rozczarowaną prowincję.
Nadchodzący czas będzie dla Węgier okresem próby odzyskiwania wiarygodności międzynarodowej i walki o odblokowanie zamrożonych środków z Unii Europejskiej, co jest kluczowe dla stabilizacji gospodarki nękanej wysokimi kosztami obsługi długu oraz skutkami rekordowej inflacji. Eksperci wskazują, że nowa władza będzie musiała lawirować między kontynuacją pewnych pragmatycznych elementów polityki Orbána, takich jak sceptycyzm wobec niekontrolowanej migracji, a koniecznością demokratyzacji mediów i struktur państwowych.
Czytaj więcej
Porażka Fideszu i Viktora Orbána oznacza, że Moskwa straciła głównego sojusznika w Europie. Kreml twierdzi teraz, że wybory nad Dunajem jej nie dot...
Tomasz Synowiec zauważa jednak, że mimo haseł o rewolucji, personalnie może to być „polityka Orbána bez Orbána”, ponieważ liderzy nowej opozycji to często dawni współpracownicy Fideszu: „Jacy nowi ludzie, to przecież ludzie, którzy przejęli władzę, to są ludzie, którzy przez kilkanaście lat, jak nie dłużej... Peter Magyar był przez ponad 20 lat członkiem Fideszu”. Przyszłość Węgier zależeć będzie zatem od tego, czy Magyarowi uda się utrzymać spójność swojej zróżnicowanej bazy wyborczej i czy zapowiadane reformy, takie jak ograniczenie kadencyjności premiera czy rozliczenie oligarchii, zostaną trwale wprowadzone w życie.