- Jestem przekonany, że będzie to bardzo dobry komisarz w przyszłym kolegium komisarzy europejskich pod przewodnictwem Ursuli von der Leyen - mówił premier. Morawiecki dodał, że zaproponował kandydaturę Szczerskiego "we współpracy z prezydentem Andrzejem Dudą".

- Rząd wspólnie z prezydentem prowadzi politykę zagraniczną, dlatego została zaproponowana osoba, która znakomicie orientuje się w polityce europejskiej i w instytucjach unijnych - dodał.

- Rozmawiałem z panią przewodniczącą o polityce społecznej, socjalnej, wszystkie sprawy które omawialiśmy były w pełni zgodne z naszą polityką prowadzoną w Polsce - przekonywał szef polskiego rządu.

- Wspomniałem pani przewodniczącej o pewnym obszarze, o którym rzadko się mówi w UE, a niesłusznie. To obszar finansów, czyli podatków. Powiedziałem jak uszczelniliśmy podatek VAT, jak zwiększyliśmy zyski z CIT od międzynarodowych korporacji - mówił szef rządu.

- To są tematy o których mówię bardzo wiele na niwie krajowej, ale w UE mówi się o nich rzadziej, a już w szczególności niewiele się dzieje (w tym zakresie) - dodał.

- Zachęcałem panią przewodniczącą do tego, by niejako uciec do przodu z tych problemów unijnych wynikających z wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. W związku z wyjściem z UE Wielkiej Brytanii będzie mniej środków, w związku z tym UE skupia się na ograniczaniu pewnych programów. Tymczasem to co przedstawiłem dzisiaj to była próba przeskoczenia tego problemu, pokazania dodatkowych źródeł dochodu dla UE i poszczególnych krajów - mówił Morawiecki.

- Okazało się, że pani przewodnicząca jest bardzo otwarta na wszystkie pomysły tego typu. Ważne, aby nowe idee padły na podatny grunt. Mam wrażenie, że trafiło to na bardzo podatny grunt - dodał premier.

- Rozmawialiśmy o trudnych tematach: migracja, polityka handlowa, protekcjonizm ze strony wielkich "kontynentów" - Chiny, USA, Indie. To są nasi partnerzy, ale przede wszystkim musimy dbać o nasze podwórko, o polskie miejsca pracy - mówił Morawiecki.

- Rozmawialiśmy również o sprawach związanych z obsadą stanowisk. Poruszyłem tu kwestie związane z PE, z równowagą geograficzną z koniecznością reprezentacji Polski, krajów Europy Środkowej w ważnych komisjach. Chodzi mi o ważne teki, które są ważne w polityce realnej. Zaproponowałem tu szeroko rozumiane obszary gospodarcze, infrastrukturalne, które są w polu naszych zainteresowań, ponieważ zależy nam na szybkim wzroście gospodarczym - poinformował Morawiecki.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

- Wreszcie pole na którym się mocno skupiliśmy to sprawiedliwa transformacja klimatyczna. Kwestie szeroko związane z energetyką, klimatem. Broniłem tu polskich inwestycji, polskich miejsc pracy wskazując jak chcemy zapewnić, żeby utrzymać miejsca pracy z jednej strony, a z drugiej aby powietrze było coraz bardziej czyste, a emisja dwutlenku węgla - wyjaśnił Morawiecki.

Premier poinformował też, że podczas dwuipółgodzinnej rozmowy z von der Leyen ani razu nie poruszona została kwestia praworządności.