Reklama

Berlin traci cierpliwość do Rosji

Władze Niemiec uznały dwóch rosyjskich dyplomatów za persona non grata. Powodem była odmowa Kremla współpracy w śledztwie o zabójstwo imigranta w centrum niemieckiej stolicy.
Berlin traci cierpliwość do Rosji

Foto: AFP

Niemcy chciały, by Rosjanie zaczęli udzielać informacji na temat człowieka, który miał dokumenty na nazwisko Wadima Sokołowa. 12 sierpnia, przejeżdżając na rowerze przez park w Moabicie, wystrzelił dwukrotnie w głowę urodzonemu w Gruzji Czeczenowi Zelimchanowi Changoszwilemu (nazywanemu przez Niemców Tarnike K.), który właśnie szedł na modlitwę do meczetu. Za „brak współpracy" w tym śledztwie usunięto obu dyplomatów.

Zabójcę szybko złapano, ale dopiero po trzech miesiącach Niemcy zaczęli podejrzewać, że jego dokumenty są fałszywe, a prawdziwe nazwisko brzmi Wadim Krasikow. Tak jak mordercy, który w 2013 roku – jadąc na rowerze – zastrzelił biznesmena w centrum Moskwy. Różne międzynarodowe grupy dziennikarzy śledczych uważają, że w więzieniu Sokołow-Krasikow został zwerbowany przez Rosjan dla dokonania morderstwa w Berlinie. Niemcy oficjalnie wahają się między akcją zorganizowaną przez służby specjalne a zabójstwem na zlecenie czeczeńskiego watażki Ramzana Kadyrowa. W związku z zagranicznym śladem dochodzenie przejął prokurator federalny.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama