– Czekam, co powie pan Wałęsa – mówi „Rz” Rainer Muenz, austriacki ekonomista i jeden z 12 członków grupy refleksyjnej powołanej przez przywódców państw Unii. Dziś w Brukseli odbędzie się trzecie spotkanie grupy, która do czerwca 2010 roku ma przygotować raport o tym, jak UE powinna sobie radzić z globalnymi wyzwaniami.

Po dwóch wizytach w Brukseli były prezydent w wywiadzie dla Polskiego Radia stwierdził, że Grupa Mędrców prezentuje poglądy socjalistyczne. Rainer Muenz zdziwiony jest charakterystyką przedstawioną przez Wałęsę. – Socjaldemokratą jest na pewno przewodniczący Felipe Gonzalez. Większość z pozostałych nie ma raczej afiliacji lewicowych. Na pewno nie powiedziałbym, że grupa jest zdominowana przez socjalistów – mówi Muenz. I wylicza: Jorma Ollila, założyciel Nokii, Mario Monti, były unijny komisarz ds. konkurencji, znany z liberalno-rynkowych poglądów, Richard Lambert, szef federacji brytyjskich przedsiębiorców, Lykke Fris, prorektor Uniwersytetu w Kopenhadze, doradzająca jednocześnie duńskiemu biznesowi.

– Ja sam pracuję w banku, co nie jest zajęciem typowym dla socjalisty – żartuje Muenz. W skład grupy wchodzą jeszcze: Vaira Vike-Freiberga, niezwiązana z lewicą była prezydent Łotwy, Wolfgang Schuster, niemiecki chadek, Rem Koolhas, holenderski architekt, Kalypso Nicolaidis, profesor Uniwersytetu w Oksfordzie, i Nicolas Notat, były szef francuskich związków zawodowych CFDT (lewicowych).

Polski noblista zarzucił także grupie, że jej propozycja jest „mało solidarna”. Europejską solidarność rozumie on jako przekazywanie funduszy przez kraje bogatsze na rzecz biedniejszych, w ramach tzw. polityki spójności. – W ogóle nie było mowy o tym wątku – zauważa Muenz.

Jak mówią „Rz” uczestnicy spotkań, na razie dyskusje służyły głównie lepszemu poznaniu się i podziałowi pracy. Wiadomo, że grupa nie może się zająć ani przyszłością traktatu lizbońskiego, ani rozszerzeniem UE, bo tych tematów nie obejmuje mandat przyznany jej przez przywódców Unii. Wyszczególniono więc takie dziedziny jak: rola UE na arenie międzynarodowej, model socjalny, polityka energetyczna, imigracja, bezpieczeństwo wewnętrzne, gospodarka oraz wartości europejskie. Każdy członek grupy ma przygotować analizy i propozycje do dyskusji na dwa z tych tematów, Lech Wałęsa zgodził się zająć wartościami.

Były polski prezydent w wywiadzie zasugerował też, że nie jest przekonany, czy powinien dalej zasiadać w grupie. – Odejście jakiegokolwiek członka byłoby ogromną stratą. A osobiście uważam wkład pana Wałęsy w dyskusję za bardzo wartościowy. Jego komentarze były na temat i bardzo wzbogacające debatę z perspektywy, a nie tak wielu członków grupy taką ma – powiedział „Rz” Ziga Turk, sekretarz generalny grupy.

Również polski rząd, który zabiegał o udział Wałęsy w Grupie Mędrców, ma nadzieję, że nie będzie on składał rezygnacji. – Jego obecność jest dla nas bardzo ważna – powiedział „Rz” Mikołaj Dowgielewicz, szef UKIE.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: [mail=a.slojewska@rp.pl]a.slojewska@rp.pl[/mail]