Siergiej Naryszkin oskarżył Polskę, a także Ukrainę, Gruzję, Litwę, Łotwę i Estonię, o prowadzenie przeciwko Rosji wojny informacyjnej. „Na pole walki wybrano historię. A dokładniej mówiąc – jej fałszowanie” – pisze Naryszkin w internetowej gazecie „Wiestnik MGIMO” zamieszczonej na witrynie Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych (MGIMO). Okazją do napisania artykułu była zbliżająca się 70. rocznica podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow (23 sierpnia).
Według Naryszkina Polska i inne wymienione państwa mają uważać, że „fałszowanie historii na szkodę interesów Rosji lepiej odpowiada ich interesom narodowym oraz przyniesie więcej politycznych i materialnych korzyści”.
Kremlowski urzędnik nie wymienia konkretnych przykładów, jednak oskarża uczestników „nowej historycznej krucjaty” o „dążenie do zrewidowania geopolitycznych wyników II wojny światowej”. „Rosji jako historycznej spadkobierczyni ZSRR prowokacyjnie narzuca się winę za wydarzenia tamtych lat” – pisze Naryszkin.
Jubileuszowe wydanie gazety zawiera także teksty pióra rosyjskiego prezydenta i szefa dyplomacji, którzy wzywają do walki z historycznymi fałszerstwami.
To kolejny głośny akord w rosyjskich przygotowaniach do obchodów 70-lecia podpisania układu Hitler – Stalin. Zaledwie dzień wcześniej Służba Wywiadu Zagranicznego zaprezentowała nową publikację „Kraje bałtyckie i geopolityka”. Zgromadzone w niej materiały mają rzekomo dowodzić, że „podpisanie w 1939 roku paktu o nieagresji z Niemcami było dla ZSRR jedynym środkiem samoobrony”. Telewizja zapowiada wiele filmów, które mają powiedzieć „całą prawdę” o jego kulisach.