Reklama

Kwestie sporne między republikanami i demokratami

Kontrola republikanów nad Kongresem będzie oznaczać konflikt parlamentu z prezydentem. Co najbardziej podzieli obie strony?

Publikacja: 02.11.2010 20:06

[b]1.[/b] Afganistan. Barack Obama planował, że w lipcu 2011 roku rozpocznie wycofywanie wojsk z tego kraju, by nie tracić na misję kolejnych miliardów dolarów. Większość republikanów nie wyobraża sobie jednak „ucieczki” przed talibami. Jeśli więc sytuacja w tym kraju się nie poprawi, między Kongresem a Białym Domem może dojść do ostrego sporu w sprawie operacji. W efekcie Barack Obama będzie zapewne musiał zmniejszyć tempo wycofywania wojsk z Afganistanu.

[b]2. [/b]Dług publiczny. Ograniczenie wydatków z państwowej kasy to kluczowa kwestia dla polityków z konserwatywnej Tea Party. Ten postulat wspiera też cała Partia Republikańska, krytykując „rozrzutność” prezydenta Baracka Obamy i przerośnięte struktury rządowe.

[b]3.[/b] Dyplomacja. Przejęcie kontroli nad Kongresem może pokrzyżować plany Białego Domu dotyczące „resetu” stosunków z Rosją. Jak napisał „Washington Post”, wielu konserwatystów wciąż nie pozbyło się „zimnowojennej nieufności wobec Moskwy”. Według „Moscow Times” trudniejszy może się okazać m.in. proces ratyfikacji podpisanego w kwietniu przez prezydentów Baracka Obamę i Dmitrija Miedwiediewa układu START.

Republikanie wielokrotnie krytykowali także Obamę za sposób, w jaki wywiera on presję na Izrael w sprawie negocjacji z Palestyńczykami, a zwłaszcza jak traktuje premiera Benjamina Netanjahu. Teraz izraelskie władze będą mogły odetchnąć. Republikanie będą za to zachęcać Biały Dom do twardszej polityki wobec Iranu.

[b]4.[/b] Imigracja. Obama obiecywał przed wyborami, że kompleksowa reforma imigracyjna trafi pod obrady Kongresu w pierwszym roku jego prezydentury. Nie trafiła do tej pory. Tymczasem republikanie sprzeciwiają się amnestii dla „nielegalnych”. Protestują też przeciw decyzji administracji, która zaskarżyła do sądu zapisy antyimigracyjnej ustawy w Arizonie.

Reklama
Reklama

[b]5.[/b] Podatki. To jedna z pierwszych kwestii, którą po wyborach będą musieli się zająć politycy. Obama chce ulg tylko dla zarabiających poniżej 250 tys. dolarów rocznie. Republikanie walczą też o lepiej zarabiających. Jeśli obie strony nie dojdą do porozumienia przed końcem roku, ulg nie dostanie nikt. Taka sytuacja zapewne negatywnie odbiłaby się na notowaniach prezydenta, zwłaszcza że – choć od początku kadencji Obama wprowadził szereg ulg – 52 proc. Amerykanów i tak jest przekonanych, że fiskus za jego rządów stał się bardziej pazerny.

[b]6.[/b] Reforma zdrowia. Republikanie i kandydaci Tea Party od miesięcy obiecują, że gdy przejmą władzę, uchylą reformę zdrowia, na której uchwalenie Obama poświęcił kilkanaście miesięcy prezydentury. Według „Newsweeka” jest jednak praktycznie niemożliwe, by zdobyli oni wystarczająco dużo głosów, aby wywiązać się z tej obietnicy.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1461
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1459
Świat
Indie i Chiny – wielkie starcie jest nieuniknione? Polska kupuje więcej złota niż Chiny
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1458
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama