Reklama

Ile Europa jest gotowa dać za Ukrainę

Ani prezydent Ukrainy Poroszenko, ani jej premier nie wydawali się specjalnie szczęśliwi po podpisaniu w piątek umowy z Rosją, która przynajmniej teoretycznie ma zapewnić dostawy gazu dla Ukrainy do wiosny. I można to zrozumieć.
Podpisanie porozumienia gazowego: z lewej - rosyjski minister Aleksander Nowa, z prawej - ukraiński

Podpisanie porozumienia gazowego: z lewej - rosyjski minister Aleksander Nowa, z prawej - ukraiński Juryj Prodan. W centrum Guenther Oettinger

Foto: AFP

Porozumienie nie tyle świadczy o gotowości Kremla do kompromisu co pokazuje granice zaangażowania Europy po stronie Kijowa.

Podejmując rokowania w sprawie wznowienia dostaw gazu Władimir Putin chciał sprawdzić, jak dużo Zachód naprawdę może zapłacić za rewolucję na Majdanie. Zażądał, aby Bruksela wyłożyła pieniądze za gaz dla Ukraińców albo przynajmniej udzieliła gwarancji, że Kijów za niego zapłaci. Unia Europejska nie zgodziła się jednak ani na jedno, ani na drugie. Owszem, ukraińskie władze zapłacą za surowiec z pomocy MFW i Unii, ale tej już otrzymanej wiosną. W ten sposób aż 1/3 zachodnich środków, które miały być przeznaczone na przebudowę ukraińskiej gospodarki, modernizację infrastruktury kraju i rozbudowę jego sił zbrojnych, trafi do kasy Kremla. To posunięcie załatwia Putinowi za jednym razem dwie rzeczy: przybliża moment bankructwa Ukrainy oraz zasila rosyjski budżet w dewizy, których tak bardzo brakuje Rosji z powodu nałożonych przez Unię i Stany Zjednoczone sankcji. Kreml zachowa jednocześnie potężną broń na wypadek, gdyby Komisja Europejska chciała na poważnie kontynuować postępowanie antymonopolowe przeciwko działaniom Gazprom na unijnym rynku. Jeśli rosyjskiemu potentatowi rzeczywiście zacznie coś grozić, Putin będzie mógł ponownie zakręcić kurek z gazem. Już wie, jak bardzo Europa się tego obawia: zastraszona wizją odcięcia dostaw rosyjskiego gazu dostarczanego poprzez Ukrainę (15 proc. całego zużycia Unii) Bruksela odsunęła przecież interesy Ukrainy na bok.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama