Ale podjęta właśnie przez Radę UE decyzja o ostatecznym ustanowieniu w Warszawie siedziby unijnej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej (ASGP) mocno relatywizuje ten obraz, o ile w ogóle go nie podważa.
Oto w czasach rosnącego eurosceptycyzmu nad Wisłą pojawi się instytucja, która przejmie od rządów państw ważne kompetencje w sferze wyjątkowo czułej dla suwerenności narodowej. W razie kryzysu migracyjnego, z jakim w minionym roku miała do czynienia Grecja, agencja będzie mogła nawet bez zgody danego kraju wysłać strażników z innych państw Unii, aby zapewnili szczelność zewnętrznej granicy strefy Schengen. W takim scenariuszu Bugu pilnowaliby Francuzi, Hiszpanie czy Niemcy.