Reklama

Haszczyński: Latający Holender wrócił

Trzy lata temu Ukraińcy przeciwstawili się w Kijowie władzy, która nie chciała podpisać umowy stowarzyszeniowej z UE. Narażali się na represje. Ich protest dowodził jednak, że idea zjednoczonej Europy jest warta poświęceń i jeszcze w kimś budzi nadzieję.
Haszczyński: Latający Holender wrócił

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Dziś brzmi to jak legenda z innej epoki. Teraz umowy stowarzyszeniowej nie chcą podpisać Holendrzy. Sprzeciwili się porozumieniu z Ukraińcami w kwietniowym referendum. Ostatecznie ich rząd najprawdopodobniej złoży podpis, ale będzie to już zupełnie inna umowa. Nie w znaczeniu handlowym – tulipany nadal będzie można Ukraińcom korzystnie sprzedawać. Lecz politycznym.

Ukraińcy oficjalnie się dowiedzą, że umowa stowarzyszeniowa nie prowadzi do członkostwa w UE. Że wszystkie ofiary, wysiłek, upokorzenia, wyrzeczenia z ostatnich trzech lat nie mają żadnego znaczenia.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama