Dziś brzmi to jak legenda z innej epoki. Teraz umowy stowarzyszeniowej nie chcą podpisać Holendrzy. Sprzeciwili się porozumieniu z Ukraińcami w kwietniowym referendum. Ostatecznie ich rząd najprawdopodobniej złoży podpis, ale będzie to już zupełnie inna umowa. Nie w znaczeniu handlowym – tulipany nadal będzie można Ukraińcom korzystnie sprzedawać. Lecz politycznym.
Ukraińcy oficjalnie się dowiedzą, że umowa stowarzyszeniowa nie prowadzi do członkostwa w UE. Że wszystkie ofiary, wysiłek, upokorzenia, wyrzeczenia z ostatnich trzech lat nie mają żadnego znaczenia.