Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych natychmiast poinformowało, że trwające w Kazachstanie protesty Moskwa uważa za „inspirowaną z zewnątrz próbę zagrożenia bezpieczeństwa kraju”.
Z prośbą o pomoc do zdominowanej przez Rosję Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB) zwrócił się obecny prezydent Kasym-Żomart Tokajew. O tym, że zostanie ona udzielona w celu stłumienia społecznego niezadowolenia, poinformował obecny przewodniczący Rady Bezpieczeństwa ODKB, premier Armenii Nikol Paszynian. On sam doszedł do władzy w 2018 roku, przewodząc ulicznym protestom w swoim kraju.