Przygotowanie liczącego 5 tys. stron raportu zajęło komisji 12 lat i kosztowało prawie 200 mln funtów. Prace prowadzone były pod przewodnictwem wybitnego sędziego lorda Saville’a i miały dać odpowiedź na pytanie, dlaczego 30 stycznia 1972 r. brytyjscy policjanci otworzyli ogień do nieuzbrojonych manifestantów podczas pokojowego marszu w Londonderry w Irlandii Północnej. Rannych zostało wówczas 27 osób, z których 14 zmarło, a wydarzenia tamtego dnia przeszły do historii pod nazwą krwawa niedziela.
Sposób prowadzenia dochodzenia uznano za wyjątkowo nowatorski: stworzono wirtualną makietę miasta, na którą nakładano postaci i wydarzenia zgodnie z informacjami uzyskiwanymi podczas przesłuchań ponad 900 osób związanych ze sprawą. Notatki stenografów pracujących podczas przesłuchań były na bieżąco udostępniane dziennikarzom i prawnikom.
Mimo że dokument jest gotowy, nie jest znana data jego publikacji. Ma ją ogłosić minister ds. Irlandii Północnej Shaun Woodward, który uzależnia ją jednak od terminu zakończenia prac sprawdzających raport pod względem prawnym. Rodziny ofiar nie zgadzają się z decyzją ministra. „Wyrażamy fundamentalny sprzeciw wobec sprawdzenia raportu” – stwierdziły rodziny we wspólnym stanowisku i wezwały Woodwarda do jak najszybszego wyrażenia zgody na publikację dokumentu.
Minister tłumaczy swoją decyzję dobrem społecznym. – Zależy mi, żeby publikacja dokumentu nastąpiła jak najszybciej, jednak w pierwszej kolejności muszę zapewnić, by nie naruszyła ona bezpieczeństwa narodowego – powiedział w parlamencie Woodward. Istnieją obawy, że publikacja raportu przed majowymi wyborami w Wielkiej Brytanii może w znaczny sposób wpłynąć na wyniki, a nawet doprowadzić do ponownych zamieszek w Irlandii Północnej.
Podczas trwającego 30 lat konfliktu o podłożu etniczno-politycznym w Irlandii Północnej zginęło ponad 3500 osób. Oficjalnie w regionie nastał pokój wraz z podpisaniem w 1998 r. porozumienia wielkopiątkowego, jednak nadal dochodzi do aktów agresji, w tym zabójstw o charakterze politycznym.