Reklama

Morze krwi i przyszłość Syrii

Łatwo się rozmawia o przebaczeniu wobec ludzi Baszara Asada, gdy się siedzi w Europie – mówi syryjski pisarz Rafik Schami
Morze krwi i przyszłość Syrii

Foto: AFP, Dieter Nagl Dieter Nagl, DIETER NAGL DIETER NAGL

Coraz częściej słychać opinie, że dni Baszara Asada są policzone. Myśli pan, że to naprawdę koniec jego władzy w Damaszku?

Rafik Schami: Nie sądzę. Szybko traci grunt pod nogami, ale ma po swojej stronie wszystkie służby specjalne, znaczną część armii. Do tego dochodzi poparcie Rosjan, Irańczyków i Hezbollahu. Ale rządzić już nie będzie mógł, odpowiada za zbyt wiele mordów.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama