Reklama
Rozwiń
Reklama

Po naukę do Estonii

Polska nie umie wykorzystać szans płynących z globalizacji – twierdzą analitycy znanej firmy doradczej. To jeden z powodów wolniejszego rozwoju naszego kraju

Publikacja: 31.10.2007 02:25

Po naukę do Estonii

Foto: Rzeczpospolita

Większość sąsiadów Polski rozwija się szybciej, przyciągając inwestorów zagranicznych bardziej przyjaznym prawem – wynika z tegorocznego rankingu globalizacyjnego firmy doradczej A. T. Kearney.

W pokonanym polu Polskę zostawiła większość państw regionu. Estonia, Czechy, Słowenia, Węgry, Chorwacja, Bułgaria, a nawet Słowacja i Rumunia w większym stopniu wykorzystują zalety globalizacji niż Polska. Na dodatek w tegorocznym rankingu spadliśmy o osiem pozycji.

Zdaniem autorów raportu w przypadku Polski globalizacja jest najwłaściwszą drogą rozwoju. Do czerpania korzyści z tego procesu – m.in. napływu inwestycji zagranicznych – predestynuje nas położenie geograficzne. A że postęp globalizacji jest nieunikniony, umiejętne wykorzystywanie jej zalet jest kluczem do szybszego rozwoju kraju.

Tymczasem Polska nie umie tej szansy wykorzystać. Nie pomogło nawet wejście do Unii Europejskiej – uważają analitycy A. T. Kearney.

Zdaniem ekspertów szansą na przyspieszenie rozwoju może być Euro 2012, ale pod pewnymi warunkami. – Jeśli organizację Euro nadal będzie się postrzegać wyłącznie w kategoriach budowy dróg, lotnisk, hoteli czy stadionów, to wymierne korzyści będą mniejsze niż możliwe do osiągnięcia – przestrzega Aleksander Kwiatkowski, prezes A. T. Kearney.

Reklama
Reklama

Kwiatkowski uważa, że przy okazji Euro 2012 trzeba uruchomić tzw. lokomotywy globalizacji, czyli nowoczesną komunikację rozumianą jako szybki i wydajny przepływ informacji. A za tym pójdzie rozwinięta infrastruktura telekomunikacyjna, wymiana handlowa i turystyczna oraz wzrost gospodarczy.

Co Polska powinna zrobić, aby nadrobić zaległości? Eksperci zalecają poprawę warunków działalności inwestorów zagranicznych oraz zwiększenie nakładów na nowe technologie. A inwestorów mogłoby przyciągnąć m.in. uproszczenie prawa – zwłaszcza podatkowego i finansowego – czy zmniejszenie liczby koncesji i zezwoleń. Przykładem dla Polski mogłaby być też Estonia (10 miejsce w rankingu), kraj o największym wskaźniku dostępu do Internetu w regionie i rozwiniętej e-administracji.

Autorzy rankingu rozumieją globalizację jako budowanie społeczeństw lepiej skomunikowanych ze sobą, z lepszą dostępnością dóbr cywilizacyjnych, mających szersze możliwości rozwoju. Społeczeństwa i państwa o wyższym stopniu globalizacji przodują w wielu innych dziedzinach: więcej pieniędzy przeznaczają na edukację, bardziej respektują prawa polityczne i swobody obywatelskie, mają wyższą średnią długość życia obywateli.

Światowym liderem rankingu po raz trzeci z rzędu został Singapur. Za nim znalazły się m.in. Hongkong, Holandia, Irlandia i Szwajcaria.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
„Rzecz w tym”: Bad Bunny, MAGA i kryzys Zachodu – pokolenie 30–40-latków buduje własny mit Ameryki
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1449
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama