Reklama

Łotwa i Estonia proponują powołanie specjalnego wysłannika UE do rozmów z Rosją

Przywódcy krajów bałtyckich wezwali do wyznaczenia reprezentanta Unii Europejskiej do dialogu z Moskwą. Wśród możliwych kandydatów Macron, Merz, Tusk i Starmer - pisze Euronews.

Publikacja: 04.02.2026 21:17

Premier Łotwy Evika Siliņa oraz prezydent Estonii Alar Karis

Premier Łotwy Evika Siliņa oraz prezydent Estonii Alar Karis

Foto: PAP/EPA, Oliver Matthys, Kimmo Brandt

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego Łotwa i Estonia proponują powołanie specjalnego wysłannika Unii Europejskiej do rozmów z Rosją?
  • Jakie warunki stawia Łotwa w kontekście dialogu z Moskwą?
  • Kto jest brany pod uwagę jako potencjalny kandydat na stanowisko specjalnego wysłannika UE?
  • Jakie kryteria powinien spełniać przyszły wysłannik reprezentujący Unię Europejską?
  • Jaka jest rola Unii Europejskiej w kontekście rozmów dotyczących zakończenia wojny w Ukrainie?

Inicjatywa ta pojawia się w kontekście trwających poszukiwań dyplomatycznych rozwiązań konfliktu w Ukrainie.

Postulat ze szczytu w Dubaju

Premier Łotwy Evika Siliņa oraz prezydent Estonii Alar Karis przedstawili swoją propozycję podczas rozmów na marginesie Światowego Szczytu Rządów w Dubaju. W komentarzu dla portalu Euronews politycy podkreślili konieczność zaangażowania Unii w proces negocjacyjny z Rosją.

Oboje liderzy zastrzegli jednak, że jakiekolwiek kontakty z Kremlem powinny odbywać się wyłącznie po konsultacjach z ukraińskimi władzami. Według nich przyszły wysłannik musi być osobą cieszącą się szerokim poparciem i uznaniem.

Czytaj więcej

Rubio po pierwszej turze rozmów w Abu Zabi: Są dobre i złe wieści
Reklama
Reklama

Dyplomacja pod warunkiem utrzymania sankcji

Premier Łotwy Evika Siliņa wyjaśniła swoje stanowisko w sprawie dialogu z Moskwą. Polityk zaznaczyła, że rozmowy są niezbędne, ale nie mogą odbywać się kosztem izolacji i sankcji wobec Rosji.

– Należy prowadzić dyplomację. Zawsze trzeba rozmawiać, jednak musimy jednocześnie utrzymywać izolację i sankcje wobec Rosji. Powinniśmy zasiadać przy stole negocjacyjnym, ponieważ sami Ukraińcy rozpoczęli negocjacje. Dlaczego więc Europejczycy mieliby tego nie robić? – argumentowała Siliņa.

Parę lat temu obowiązywała nas zasada, że nie rozmawiamy z agresorami, a teraz martwimy się, że nie ma nas przy stole.

Prezydent Estonii Alar Karis

Kandydaci do roli wysłannika

Zapytana o potencjalnych kandydatów na stanowisko specjalnego reprezentanta, szefowa łotewskiego rządu wskazała kilka możliwości. Wśród wymienionych przez nią polityków znaleźli się prezydent Francji Emmanuel Macron, kanclerz Niemiec Friedrich Merz, premier Polski Donald Tusk oraz szef brytyjskiego rządu Keir Starmer.

Siliņa nie wykluczyła również własnego zaangażowania w tę misję, jeśli zajdzie taka potrzeba. Podkreśliła jednocześnie, że najważniejszą rolę powinni odegrać liderzy największych państw europejskich. - Powinni zasiadać przy tym stole razem z Amerykanami, pomagając Ukrainie w tych bardzo trudnych negocjacjach – wyjaśniła premier Łotwy.

Czytaj więcej

Zełenski chciał odpowiedzi USA na rosyjski atak. Trump: Putin dotrzymał słowa
Reklama
Reklama

Główne kryteria: Wiarygodność i konsensus

Prezydent Estonii Alar Karis nie wskazał konkretnych nazwisk, ale określił kryteria, jakie powinien spełniać kandydat. Według niego przyszły wysłannik musi reprezentować jedno z większych państw europejskich i cieszyć się "wiarygodnością po obu stronach".

Estoński przywódca uzasadnił konieczność udziału Unii w rozmowach dotyczących zakończenia wojny w Ukrainie. Przypomniał o wieloletnim wsparciu, jakiego Europa udziela Kijowowi.

– Unia Europejska powinna uczestniczyć w tych dyskusjach. Choć nie walczymy z Rosją bezpośrednio, wspieramy Ukrainę od wielu lat i będziemy to kontynuować – stwierdził Karis.

Czytaj więcej

Wojna Rosja-Ukraina. Europa przy stole negocjacyjnym? Ławrow "nie widzi powodu"

Spóźniona inicjatywa europejska?

Prezydent Estonii wyraził również pewien żal, że Europa nie podjęła inicjatywy dyplomatycznej wcześniej. Zwrócił uwagę na zmianę podejścia kontynentu do dialogu z agresorem.

– Również my powinniśmy mieć głos w tej sprawie, ale trochę się spóźniliśmy. Powinniśmy byli to rozpocząć wcześniej – może nie prezydent Trump, ale może Unia Europejska – także poszukiwanie dyplomatycznych rozwiązań. Parę lat temu obowiązywała nas zasada, że nie rozmawiamy z agresorami, a teraz martwimy się, że nie ma nas przy stole – podsumował Karis.

Dyplomacja
Co jeśli prezydent zawetuje ustawę o SAFE? Rząd: Skorzystamy, ale jest jedno „ale”
Dyplomacja
Zełenski: Chcę daty wejścia do UE. Kosiniak-Kamysz ostrzega przed „największym niebezpieczeństwem”
Dyplomacja
Ambasador USA we Francji bez dostępu do członków rządu. To ojciec zięcia Trumpa
Dyplomacja
To ten kraj zostanie kolejnym członkiem UE? Może zadziałać „efekt Trumpa”
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama