Reklama

Żony imigrantów muszą znać angielski

Walka z masową imigracją. Już niedługo Hinduska czy Pakistanka, która będzie chciała poślubić Brytyjczyka, a potem zamieszkać na Wyspach, będą musiała zdać egzamin z angielskiego

Publikacja: 21.02.2008 19:31

Żony imigrantów muszą znać angielski

Foto: AFP

Schemat jest prosty. Kolorowy imigrant, który ma już brytyjskie obywatelstwo, jedzie do kraju swojego pochodzenia. Tam zawiera małżeństwo i sprowadza żonę do Wielkiej Brytanii. Na miejscu para się rozchodzi, a świeżo upieczony rozwodnik, po zainkasowaniu sporej sumy, znów wyjeżdża w poszukiwaniu nowej małżonki.

Sprowadzona na Wyspy kobieta otrzymuje po pewnym czasie obywatelstwo i z czasem może ściągnąć nowego, tym razem prawdziwego męża. Między innymi dzięki podobnym praktykom kolorowe społeczności w Wielkiej Brytanii rozrastają się w błyskawicznym tempie. W samym 2006 roku na Wyspach osiedliło się 47 tys. świeżo upieczonych małżonków. – Wprowadzimy nowe wymagania dla ubiegających się o wizę małżeńską i pragnących osiedlić się w Wielkiej Brytanii. Będą musieli zdawać testy z języka angielskiego. Każdy, kto tu żyje, powinien znać nasz język – zapowiedział cytowany przez „The Times” premier Gordon Brown.

Oficjalnie powodem wprowadzenia takich przepisów ma być obawa przed tym, że nieznający angielskiego imigranci mogą być w Wielkiej Brytanii wykorzystywani. Mogą dostawać najgorsze prace lub padać ofiarą domowej przemocy. Nie są też w stanie zgłosić tego na policję.

Nie jest jasne, co się stanie, jeżeli imigrant nie zda egzaminu. Czy w ogóle nie zostanie wpuszczony czy też dostanie wizę na pobyt czasowy. – Nie jestem specjalnie zaskoczony tym pomysłem. Lewicowy rząd Partii Pracy od pewnego czasu robi się twardszy w sprawach imigrantów. Takie są bowiem nastroje wyborców – powiedział „Rz” Charles Kelly, autor podręcznika dla imigrantów „Przyjedź do Wielkiej Brytanii. Żyj, pracuj, ucz się lub zwiedzaj”.

Zapowiedź wprowadzenia testów dla żon i mężów oburzyła środowiska imigrantów. Podkreślają oni, że tylko niewielka część zawieranych przez ich współrodaków małżeństw jest fikcyjna. W efekcie nowe przepisy mogą się przyczynić do rozbijania rodzin.

Reklama
Reklama

– To klasyczny przykład dyskryminacji i łamania praw człowieka. Wymóg znajomości angielskiego może dotyczyć tylko ludzi spoza UE. Polacy, Litwini i inni wschodni Europejczycy nadal będą mogli tutaj sprowadzać swoich niemówiących po angielsku współmałżonków – powiedział „Rz” Gene Alcantara, działacz społeczności brytyjskich Filipińczyków. Według niego, rząd – ze względu na unijne przepisy – nie jest w stanie ograniczyć napływu Polaków i uderza w „najsłabszy cel”, jakim są mieszkańcy Trzeciego Świata.

Pomysł Browna podoba się natomiast nacjonalistycznej Brytyjskiej Partii Narodowej. – To krok w dobrym kierunku. Lewica zobaczyła, jakie szkody wyrządziła temu krajowi, wpuszczając tu, kogo popadnie, i teraz stara się to naprawić. Jednak znając jej skuteczność, pewnie i tak nic z tego nie wyjdzie – oświadczył „Rz” rzecznik BNP Simon Derby.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1455
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Świat
Tym otruto Aleksieja Nawalnego. Czym jest toksyna żaby drzewołazowatej?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama