Reklama
Rozwiń
Reklama

Wielki spór o tortury

Przywódczyni demokratów w Kongresie już w 2002 roku miała informacje o podtapianiu podejrzanych o terroryzm, ale milczała. A teraz krytykuje Busha

Publikacja: 14.05.2009 04:42

Nancy Pelosi (fot: Jeremy Selwyn)

Nancy Pelosi (fot: Jeremy Selwyn)

Foto: AP

Amerykańskie media ujawniły, że demokraci, którzy dziś krytykują republikańską administrację za stosowanie bezprawnych metod przesłuchiwania członków al Kaidy, od dawna wiedzieli o tych metodach, ale zachowywali milczenie.

[wyimek]Ci sami demokraci, którzy dziś potępiają Busha, niedawno nie zgłaszali zastrzeżeń – podkreślają republikanie[/wyimek]

Uwaga mediów skupia się dziś na przewodniczącej Izby Reprezentantów Nancy Pelosi, która jeszcze w lutym zdecydowanie potępiała rząd George’a W. Busha za zgodę na stosowanie symulowanego podtapiania i innych tortur oraz zaprzeczała, jakoby kiedykolwiek informowano ją o używaniu tych technik. Po opublikowaniu przez administrację Baracka Obamy notatek sporządzonych przez Departament Sprawiedliwości za czasów Busha zmieniła nieco linię. I przyznała, że w 2002 roku jako członek komisji ds. wywiadu brała udział w briefingu na ten temat.

– Nie powiedziano nam, że stosowane było symulowane podtapianie czy którakolwiek z tych wzmocnionych metod przesłuchiwania – stwierdziła.

Jednak i ta semantyczna figura zastosowana przez Pelosi najprawdopodobniej będzie trudna do obrony. Jak podaje CNN, powołując się na źródła z otoczenia kalifornijskiej polityk, już na początku 2003 roku jeden z doradców przekazał jej informację, iż wobec co najmniej jednego z więźniów użyto podtapiania. Mimo to pani Pelosi milczała.

Reklama
Reklama

Nie podpisała się też pod listem protestacyjnym, jaki niedługo później wystosowała do administracji George’a W. Busha jej następczyni w komisji ds. wywiadu Jane Harman.

Co więcej, z dokumentów wynika, że uczestniczyła jeszcze w co najmniej jednym spotkaniu, na którym przedstawiciele rządu mówili o zastosowaniu podtapiania. – Podtrzymujemy wszystko, co do tej pory powiedziała w tej sprawie przewodnicząca Pelosi – usłyszeliśmy w jej biurze prasowym.

Republikanom takie wyjaśnienie nie wystarcza. Jak twierdzi członek komisji ds. wywiadu Peter Hoekstra, ci sami przywódcy demokratów, którzy dziś potępiają poprzednią administrację, niedawno nie zgłaszali żadnych obiekcji.

Decyzję o ujawnieniu szczegółów walki z terrorystami głośno krytykuje były wiceprezydent Dick Cheney.

– Obama naraża Amerykę na niebezpieczeństwo – os- trzega. Jego zdaniem decyzja o ujawnieniu metod przesłuchiwania członków al Kaidy to groźny błąd. – Sami pozbawiamy się narzędzi obrony przed kolejnymi atakami al Kaidy – twierdzi Cheney.

Były wiceprezydent krytykował też decyzję nowego rządu o opublikowaniu – w zgodzie z wcześniejszym orzeczeniem sądowym – nowych zdjęć pokazujących niezgodne z przepisami traktowanie więźniów znajdujących się w amerykańskiej niewoli. Wczoraj pod wpływem obaw i wątpliwości także ludzi ze swojego otoczenia Barack Obama postanowił zmienić tę decyzję i zablokować publikację zdjęć. – Bezpośrednim skutkiem ich publikacji byłoby dalsze zaognienie antyamerykańskich nastrojów i narażenie naszych wojsk na niebezpieczeństwo – oświadczył Obama.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama