Celem rozmów jest zahamowanie eskalacji wrogości między społecznością chrześcijańską i muzułmańską po ostatnim pogromie chrześcijan.

Biskupi katoliccy w Pakistanie uważają, iż za bezpośrednimi sprawcami sobotniego pogromu kryją się fundamentalistyczne ugrupowania muzułmańskie, które chcą doprowadzić do wyrzucenia z Pakistanu przedstawicieli innych, aniżeli islam, religii.

Pakistan jest republiką islamską, a muzułmanie mają w nim uprzywilejowaną pozycję. Do tej pory nie dochodziło jednak do tak gwałtownych ataków na mniejszości religijne w skład których oprócz chrześcijan wchodzą między innymi hinduiści i sikhowie.

Jednocześnie prezydent kraju Asif Ali Zardari polecił jak najszybsze ujęcie uczestników antychrześcijańskich wystąpień. Władze zapowiedziały też wypłacenie odszkodowań rodzinom, których członkowie zginęli w pogromie. Mają one otrzymać około sześciu tysięcy dolarów amerykańskich.

Do pogromu doszło w prowincji Pendżab. Żywcem spalono siedem osób. Kilkanaście zostało ciężko rannych. Zniszczono pięćdziesiąt domów.