Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Studenci demonstrujący w Pradze 17 listopada 1989 r. (fot: LUBOMIR KOTEK)
Chciała upamiętnić 50. rocznicę brutalnego stłumienia przez hitlerowców studenckich protestów. Coraz mniej pewne siebie władze komunistycznej Czechosłowacji wyraziły zgodę na to, by wiec odbył się na terenie studenckiej dzielnicy Albertov.
W Polsce rządził już solidarnościowy premier Tadeusz Mazowiecki, na Węgrzech komuniści otworzyli granicę z Zachodem, a w NRD runął mur. Do wybuchu rewolty potrzeba było zaledwie iskry. Studencki pochód wykroczył poza wyznaczoną trasę i przez plac Wacława dotarł do jednej z głównych arterii Pragi – alei Narodowej. Tu demonstrantów zatrzymała uzbrojona w pałki i tarcze milicja. Studenci kucnęli, zapalili świeczki i zaczęli skandować: „Precz z przemocą” i „Mamy gołe ręce”. Przeciw nim wysłano specjalne oddziały specjalne, tzw. czerwone berety. Młodych ludzi brutalnie pobito (193 osoby odniosły obrażenia wymagające interwencji lekarskiej, a 28 trafiło do szpitala), wielu aresztowano.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: