23 stycznia Guaido ogłosił się tymczasowym prezydentem kraju uznając, iż Maduro zapewnił sobie reelekcję w wyborach, które były niedemokratyczne (chodzi o wybory z wiosny 2018 roku). Guaido niemal natychmiast został uznany za prezydenta przez USA, a także przez większość państw Ameryki Łacińskiej. Maduro za prezydenta uznają nadal m.in. Rosja, Chiny i Turcja.

Teraz Niemcy, Francja i Hiszpania oświadczyły, że są w stanie uznać Guaido za tymczasowego prezydenta, jeśli w Wenezueli nie zostaną w ciągu ośmiu dni rozpisane nowe wybory prezydenckie.

"Rząd Hiszpanii daje (prezydentowi) Nicolasowi Maduro osiem dni do rozpisania wolnych, transparentnych i demokratycznych wyborów" - głosi oświadczenie premiera Hiszpanii Pedro Sancheza.

"Jeśli to się nie stanie, Hiszpania uzna Juana Guaido za tymczasowego prezydenta, który będzie władny rozpisać takie wybory" - dodaje Sanchez.

Chwilę później prezydent Francji Emmanuel Macron przekazał bardzo podobną informację na Twitterze.

Taki sam komunikat wysłał na Twitterze rzecznik niemieckiego rządu.

Sytuacja w Wenezueli jest skomplikowana - Guaido wydaje się mieć poparcie ulicy, ale dowództwo armii zadeklarowało lojalność wobec Maduro. Od środy w Wenezueli dochodzi do antyrządowych demonstracji.