Reklama
Rozwiń
Reklama

Wojskowy reżimi uwolnił noblistkę

Noblistka Aung San Suu Kyi opuściła areszt domowy. Opozycja jest jednak w rozsypce, a reżim ma się dobrze mimo sankcji

Aktualizacja: 14.11.2010 21:13 Publikacja: 14.11.2010 19:21

65-letnia przywódczyni opozycji pierwszy raz od siedmiu lat mogła w sobotę opuścić swój dom przy ale

65-letnia przywódczyni opozycji pierwszy raz od siedmiu lat mogła w sobotę opuścić swój dom przy alei Uniwersyteckiej w Rangunie.

Foto: AFP

65-letnia przywódczyni opozycji pierwszy raz od siedmiu lat mogła w sobotę opuścić swój dom przy alei Uniwersyteckiej w Rangunie. Strażnicy usunęli zasieki i rozstawione wokół posterunki. W niedzielę Aung San Suu Kyi zjawiła się w siedzibie swojej byłej partii, przed którą czekało na nią kilka tysięcy osób.

– Demokracja jest wtedy, kiedy obywatele mogą kontrolować rząd. Nie traćcie nadziei i walczcie o swoje prawa. Bo wystąpienie jednej kobiety nie jest jeszcze demokracją – mówiła. Przypominała, że fundamentem demokracji jest wolność słowa. Na pytanie z tłumu, czy nie boi się, że władze znowu uderzą w opozycję, odpowiedziała: – Mam nadzieję, że nie. Popatrzcie na te tłumy. Nikt nie zachowuje się agresywnie.

Jasno dawała do zrozumienia, że nie zależy jej na konfrontacji z władzami. – Nie żywię żadnej urazy do tych, którzy mnie przetrzymywali w areszcie domowym. Służby bezpieczeństwa traktowały mnie dobrze – mówiła.

[srodtytul]Symbol demokracji[/srodtytul]

Aung San Suu Kyi jest symbolem walki o demokrację w Birmie, którą od 1962 rządzi wojskowa junta. Pod koniec lat 80. podjęto próby demokratyzacji kraju, ale zwycięstwo opozycyjnej partii z Suu Kyi na czele doprowadziło do kolejnego zamachu stanu i umocnienia dyktatury.

Reklama
Reklama

Zamknięta w areszcie domowym opozycjonistka dostała w 1991 roku Pokojową Nagrodę Nobla, ale władze nie przestały jej prześladować. Z ostatnich 21 lat życia 15 spędziła w izolacji. Na wolność miała wyjść już rok temu, jednak władze oskarżyły ją o złamanie warunków aresztu. Pretekstem była wizyta ekscentrycznego Amerykanina, który przedostał się do jej domu, by przekazać jej wyrazy sympatii.

– Suu Kyi skończył się wyrok i dlatego została zwolniona. Nie popadałbym w euforię, bo nic nie wskazuje na to, by reżim chciał wprowadzić większą demokrację. W więzieniach wciąż przebywa ponad 2 tysiące więźniów politycznych, a ostatnie wybory były farsą i tylko umocniły rządy generałów – powiedział „Rz“ prof. Bruce Jacobs, ekspert ds. Azji z Monash University w Australii.

[srodtytul]Generał nie słabnie[/srodtytul]

7 listopada w pierwszych od 20 lat wyborach przedstawiciele partii związanej z juntą zdobyli 80 procent głosów. Zgodnie z nową ordynacją wyborczą Aung San Suu Kyi jako osoba skazana przez sąd nie mogła głosować. Postanowiła więc zbojkotować wybory, a jej partia, która się nie zarejestrowała, została rozwiązana.

– Nie sądzę, by reżim się przejmował międzynarodową presją. Podejrzewam, że po zrealizowaniu swoich planów przestał traktować Suu Kyi jako zagrożenie. Zobaczymy, jak długo będzie na wolności – mówi prof. Jacobs.

Zdaniem ekspertów stojący na czele dyktatury generał Than Shwe może się czuć silniejszy niż kiedykolwiek. Mimo międzynarodowej krytyki dzięki ostatnim wyborom zwycięstwo demokratycznej opozycji z lat 80. pójdzie w niepamięć. W 2007 roku reżim pokazał, że jest nieprzejednany, krwawo tłumiąc bunt niezwykle szanowanych w Birmie buddyjskich mnichów. A po rozwiązaniu partii Suu Kyi opozycja jest w rozsypce.

Reklama
Reklama

– Ona jest jedyną osobą, która może zjednoczyć opozycję. Obawiam się o jej bezpieczeństwo. Jej zwolnienie może być częścią jakiegoś planu władz – powiedziała gazecie „Financial Times“ Khin Ohmar, emigrantka z Birmy Suu Kyi zapowiada, że będzie zabiegać o zniesienie międzynarodowych sankcji. Uderzają one w zwykłych ludzi, natomiast na generałach, którzy mogą liczyć na pomoc Chin, nie zrobiły większego wrażenia. Reżim bez przeszkód czerpie zyski z bogatych złóż gazu, handlu drewnem i słynnymi na całym świecie rubinami.

Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
„Rzecz w tym”: Bad Bunny, MAGA i kryzys Zachodu – pokolenie 30–40-latków buduje własny mit Ameryki
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama