Reklama
Rozwiń
Reklama

Mało Arafata w Gazie

Hamas nie pozwala w Gazie obchodzić palestyńskiego Dnia Niepodległości. To zemsta na Fatahu

Aktualizacja: 16.11.2010 03:29 Publikacja: 15.11.2010 19:47

Portret Jasera Arafata na jednym z bloków w Strefie Gazy

Portret Jasera Arafata na jednym z bloków w Strefie Gazy

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński kkam Kuba Kamiński Kuba Kamiński

[i]Jerzy Haszczyński z Gazy[/i]

W poniedziałek, jak zwykle 15 listopada, na Zachodnim Brzegu Jordanu było święto, dzień wolny od pracy. W ten sposób Palestyńczycy odwołujący się do tradycji Organizacji Wyzwolenia Palestyny pod przywództwem Jasera Arafata wspominają proklamowaną 15 listopada 1988 roku na spotkaniu w Algierze deklarację niepodległości. Kilkadziesiąt kilometrów na zachód, w drugiej części Autonomii Palestyńskiej – strefie Gazy, nie ma żadnych obchodów. Nikt nie śmiał zorganizować nawet małej ceremonii. Nie pozwolił na to rządzący tu niepodzielnie od ponad trzech lat radykalny Hamas. Hamasowi nie przeszkadzało, jeśli ktoś organizował niedawno przywleczoną ze znienawidzonej Ameryki zabawę Halloween, ale nie zgodził się na obchody święta bliskiego jego politycznemu rywalowi Fatahowi, który jest najsilniejszą frakcją OWP.

– No cóż, muszę przyznać, że działamy w myśl zasady wet za wet. Fatah nie pozwala nam organizować naszych świąt na Zachodnim Brzegu, to my nie pozwalamy im w Gazie. To nasz wspólny błąd, że tak wobec siebie postępujemy – mówi „Rz” Ahmed Jusef, wiceszef dyplomacji hamasowskiego rządu w Gazie nieuznawanego przez Zachód.

– Zresztą, co tu świętować. Nie ma żadnej niepodległości – dodaje. I w tej sprawie zgadzają się z nim zwolennicy Fatahu. Niepodległości nie ma, jest izraelska okupacja. Ale są palestyńskie symbole, które Hamas albo likwiduje, albo usuwa w cień.

[srodtytul]Trudny patriotyzm[/srodtytul]

Reklama
Reklama

– Hamasu nie interesują palestyńskie sprawy narodowe, dla nich Palestyńczycy to po prostu część świata islamskiego. Nie ma też sentymentu do dnia proklamacji niepodległości, bo ten ruch nie wywodzi się z OWP – tłumaczy „Rz” Basem Barhum, związany z Fatahem publicysta z Ramalli na Zachodnim Brzegu.

Ostrzej komentuje, anonimowo, wykształcony w Europie inżynier, z którym oglądam obóz uchodźców al Szati w Gazie: – Gdyby ktoś tu wyszedł świętować, dostałby pałką od hamasowców. Kilka dni temu nie można było obchodzić szóstej rocznicy śmierci Arafata. Bo Hamas niby nic do niego nie ma, ale woli ,by był zapomniany.

Hamasowski wiceminister zapewnia, że dla niego Arafat to wielki bohater palestyński. Mówi, że ma na ścianie w gabinecie jego portret. Ale na ulicach to rzadki widok, gdzieniegdzie wiszą stare wyblakłe plakaty, ale giną w morzu zielonych, hamasowskich – z ich przywódcami oraz męczennikami, którzy zginęli od izraelskiej kuli.

Nowych plakatów z Arafatem bezkarnie się nie da wywiesić.

11 listopada, w rocznicę śmierci palestyńskiego przywódcy, na jednym z domów w Gazie ktoś wymalował wielki portret. Jak opowiada miejscowy sklepikarz, Hamas rozpoczął przesłuchania mieszkańców i szybko zatrzymał młodego chłopaka podejrzanego o autorstwo malowidła. Ojciec domniemanego autora oblał twarz Arafata białą farbą, licząc na to, że wypuszczą jego syna z aresztu. I po 24 godzinach go wypuszczono. A ktoś częściowo zmył białą farbę. I Arafat znów spogląda z muru na okolicę.

[srodtytul]Święto Ofiar[/srodtytul]

Reklama
Reklama

Paradoksalnie to głównie Palestyńczycy z Gazy zakładali OWP i Fatah. Stąd wywodzi się rodzina Arafata. Jego ojciec spoczywa na małym cmentarzu przy targu w Chan Junis, mieście na południu Strefy. Izraelczycy nawet domagali się, by tu, obok ojca, pochować samego Arafata. Ostatecznie spoczął w Ramalli.

W całej Strefie Gazy panował jednak świąteczny nastrój. W centrum miasta Gaza ciągnące się kilometrami skromne stragany, ustawione na piachu czy wśród śmieci, miały mnóstwo klientów. Na podwórkach i nad morzem szykowano barany i cielęta na rzeź. We wtorek od świtu zaczyna się Id al Adha, Święto Ofiar, najważniejsze i najbardziej rodzinne święto muzułmańskie, upamiętniające posłuszeństwo Abrahama wobec Boga, któremu był gotów złożyć w ofierze swego syna. Świętowanie będzie trwało do piątku.

Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
„Rzecz w tym”: Bad Bunny, MAGA i kryzys Zachodu – pokolenie 30–40-latków buduje własny mit Ameryki
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama