Reklama

Mało Arafata w Gazie

Hamas nie pozwala w Gazie obchodzić palestyńskiego Dnia Niepodległości. To zemsta na Fatahu
Portret Jasera Arafata na jednym z bloków w Strefie Gazy

Portret Jasera Arafata na jednym z bloków w Strefie Gazy

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński kkam Kuba Kamiński Kuba Kamiński

[i]Jerzy Haszczyński z Gazy[/i]

W poniedziałek, jak zwykle 15 listopada, na Zachodnim Brzegu Jordanu było święto, dzień wolny od pracy. W ten sposób Palestyńczycy odwołujący się do tradycji Organizacji Wyzwolenia Palestyny pod przywództwem Jasera Arafata wspominają proklamowaną 15 listopada 1988 roku na spotkaniu w Algierze deklarację niepodległości. Kilkadziesiąt kilometrów na zachód, w drugiej części Autonomii Palestyńskiej – strefie Gazy, nie ma żadnych obchodów. Nikt nie śmiał zorganizować nawet małej ceremonii. Nie pozwolił na to rządzący tu niepodzielnie od ponad trzech lat radykalny Hamas. Hamasowi nie przeszkadzało, jeśli ktoś organizował niedawno przywleczoną ze znienawidzonej Ameryki zabawę Halloween, ale nie zgodził się na obchody święta bliskiego jego politycznemu rywalowi Fatahowi, który jest najsilniejszą frakcją OWP.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama