Dalia Grybauskait? zapewniła, że nikt na Litwie nie ma zamiaru krzywdzić mniejszości narodowych. Nie ma nawet nic przeciwko temu, by merem Wilna został Polak.

– Obywatelami Litwy są wszyscy. Pod względem narodowej różnorodności Litwa zawsze była bardzo bogata. Więc jeżeli dziś Polacy mogą mieć własnego mera, to wspaniale. Każdy obywatel Litwy, jeżeli prawo mu zezwala na kandydowanie w wyborach i objęcie stanowiska mera, może to uczynić – powiedziała.

W ostatnich wyborach samorządowych Polacy zdobyli 11 mandatów w 51-osobowej radzie miasta Wilna. Dzięki temu będą mogli bardziej walczyć m.in. o  to, by rząd nie przyjął ustawy o oświacie, która zlikwiduje wiele polskich szkół.

– Wierzymy, że nie zostanie  przyjęta, bo pogarszając sytuację mniejszości, Litwa naruszyłaby prawo międzynarodowe – mówi „Rz" Waldemar Tomaszewski, szef Akcji Wyborczej Polaków na Litwie.

Grybauskait? zapewniła, że w oświacie dyskryminacji również nigdy na Litwie nie będzie. –Dowolne zmiany powinny być wprowadzane na zasadzie parytetu. Na przykład sytuacja Polaków na Litwie nie może być gorsza niż sytuacja Litwinów w Polsce. Przywilejów nie będzie, ale nie pozwolę też, by któraś z mniejszości była krzywdzona – powiedziała. Przyznała też, że  niepokoją ją doniesienia o pogarszających się stosunkach polsko-litewskich. Jej zdaniem zależy na tym niektórym politykom, którzy wykorzystują to do celów politycznych.