Na uroczystości w Kairze obecni byli prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas i lider Hamasu Chaled Meszal.
Zgodnie z porozumieniem powstanie rząd tymczasowy, który będzie sprawował władzę zarówno nad Zachodnim Brzegiem Jordanu (dotąd pod kontrolą Abbasa i Fatahu), jak i Strefą Gazy (terytorium Hamasu).
W ciągu roku odbędą się wybory prezydenckie i parlamentarne. – Ogłaszamy, że Palestyńczycy na zawsze zamknęli czarną kartę podziałów – mówił Abbas.
Podkreślał przy tym, że Izrael „używa pojednania między Palestyńczykami jako argumentu do uniknięcia porozumienia pokojowego", gdy musi „wybierać między pokojem i osadnictwem" na ziemiach palestyńskich.
Meszal wyraźnie określił cele, jakie stawia sobie jego ugrupowanie. – Stworzenie wolnego i całkowicie suwerennego palestyńskiego państwa na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy ze stolicą w Jerozolimie, bez jakichkolwiek osadników (izraelskich – red.) i bez oddania choćby jednego cala ziemi oraz bez rezygnacji z prawa do powrotu (uchodźców palestyńskich – red.) – oświadczył. Izrael zareagował ostro.