W ciągu pięciu godzin policjanci otoczyli blok w centrum Moskwy, a cała akcja wyglądała jak operacja antyterrorystyczna. –Został wyłączony internet i telefon – poinformował wczoraj w Twitterze Roman Perewerzew, jeden z członków „Braci Nawalnego". W wyniku operacji zatrzymano cztery osoby, stawiając im zarzuty „stawianie oporu przedstawicielom władzy". Według prawa rosyjskiego grozi im za to 15 dni więzienia.
Policja znalazła dziesięć paczek z ulotkami opozycyjnego kandydata na mera Moskwy Aleksieja Nawalnego. Według „Braci Nawalnego", ulotki te nie mają nic wspólnego ze sztabem Nawalnego, ponieważ działają oni jako oddzielna organizacja.
- Bez żadnych podstaw i sankcji, policja przeprowadza rewizję, wywarzając drzwi w prywatnym mieszkaniu – poinformował sztab wyborczy Aleksieja Nawalnego.