Masowe wykupowanie kaszy gryczanej zaczęło się jeszcze pod koniec października w miastach Zachodniej Syberii. Stamtąd rozprzestrzeniło się na resztę syberyjskich regionów, a potem na europejską cześć Rosji.
Nie jest jasne, z jakiego powodu wykupowana jest kasza. Część analityków twierdzi, że latem był nieurodzaj, który obecnie przekłada się na ceny hurtowe i zachowania konsumentów. Jednak zarówno rosyjskie ministerstwo rolnictwa, jak i wicepremier ArkadijDworkowicz twierdzą, że kaszy jest w bród, a ministerstwo nie rezygnuje z planów jej eksportu.