Reklama

Boris Johnson tym razem nie blefuje

Groźba premiera najpewniej się spełni i za trzy miesiące królestwo wyjdzie z Unii bez jakiegokolwiek porozumienia.
Boris Johnson wziął do swojego rządu samych zwolenników twardego brexitu

Boris Johnson wziął do swojego rządu samych zwolenników twardego brexitu

Foto: AFP

Boris Johnson jest nie tylko autorem biografii Winstona Churchilla, ale też jego nieskrywanym wielbicielem. W pierwszym wystąpieniu w parlamencie po uzyskaniu od królowej misji utworzenia nowego rządu nowy premier starał się więc naśladować swojego wielkiego poprzednika, mobilizując naród przed wrogiem, którym – jak zauważył „The Economist" – mają być nie naziści, ale „wątpiący" w możliwość wynegocjowania lepszych warunków z Brukselą.

– Wolałbym wyjść z Unii na podstawie umowy. Zdecydowanie bym wolał. Myślę, że jest to nadal możliwe na tym późnym etapie i będę pracował do upadłego, aby tak się stało. Ale pewne rzeczy trzeba powiedzieć jasno: porozumienie wynegocjowane przez moją poprzedniczkę zostało trzy razy odrzucone przez to zgromadzenie, jego zapisy są nie do przyjęcia przez ten parlament i ten kraj – oświadczył Johnson.

Pozostało jeszcze 86% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama