Reklama

Ofensywa Xi Jinpinga

Od tej pory „cztery nadrzędne zasady" ogłoszone przez przywódcę partii i państwa stały się w Pekinie nadrzędnymi regułami sprawowania władzy.

Aktualizacja: 26.02.2015 21:05 Publikacja: 26.02.2015 20:13

Xi Jinping chce kierować największym mocarstwem

Xi Jinping chce kierować największym mocarstwem

Foto: AFP

Jarosław Giziński

Chińskie media mają w tym tygodniu jeden wiodący temat: to promocja ogłoszonych przez Xi Jinpinga, przewodniczącego partii i szefa chińskiego państwa, zasad ideologicznych. Mają one przyświecać władzy do końca obecnej kadencji i zapewne przez całą kolejną, a więc do roku 2022.

Sygnałem do ogólnonarodowej dyskusji (a raczej do afirmatywnego omawiania propozycji przywódcy) była publikacja na łamach „Dziennika Ludowego" (Renmin Ribao), po której tezy „Czterech nadrzędnych zasad" – jak został zatytułowany liczący 2000 znaków tekst – powtórzyły inne media Państwa Środka.

Dobrobyt i dyscyplina

Artykuł Xi Jinpinga odwołuje się do czterech nadrzędnych celów władzy, za jakie obecny przywódca Chin uznał budowanie „społeczeństwa umiarkowanego dobrobytu", pogłębianie wspomagających rozwój reform, dążenie do budowania państwa opartego na rządach prawa i wzmacnianie dyscypliny w szeregach partii komunistycznej, która oczywiście pozostaje głównym filarem władzy.

Zgodnie z nieformalną, ale konsekwentnie kontynuowaną tradycją kolejni przywódcy ze swoimi ekipami politycznymi sprawują rządy przez około dekadę. W tym czasie formułują zasady ideologiczne będące formą mobilizacji aparatu państwowego i przypominania wiodących zaleceń. Za czasów Jiang Zemina eksponowana była jego zasada „trzech reprezentacji" odwołująca się do sił wytwórczych, rozwoju kulturalnego i interesów większości obywateli. W pierwszej dekadzie XXI wieku obowiązywało promowane przez Hu Jintao hasło „naukowej perspektywy rozwoju".

Reklama
Reklama

Obecny przywódca nie spieszył się ze sformułowaniem własnych zasad, choć urząd sprawuje już od dwóch lat. Wcześniej można się było jedynie domyślać, że za swoje zadania uznaje umocnienie władzy i przywołanie do porządku funkcjonariuszy, którzy nazbyt ochoczo korzystali z owoców dobrobytu.

Od wiosny 2013 r. rozpoczęła się walka z nadużyciami, głównie z rozplenioną wśród notabli partyjnych i państwowych korupcją. O tym, że nie jest to jedynie puste hasło, świadczyło ukaranie kilku tysięcy urzędników, w tym po raz pierwszy od wielu dekad nawet nietykalnych wcześniej generałów.

Prawdziwym wstrząsem okazało się aresztowanie i skazanie na dożywocie Bo Xilaia, jednego z najbardziej wpływowych polityków, byłego członka Biura Politycznego KPCh, a także byłego członka służb specjalnych Zhou Yongkanga. Za zaostrzeniem walki przeciwko wypaczeniom nie poszła jednak spodziewana odwilż polityczna.

Xi Jinping po raz pierwszy przedstawił zarys swoich poglądów już w grudniu, gdy składał gospodarską wizytę w prowincji Jiangsu. Oficjalne media podchwyciły wówczas wypowiedzi sekretarza generalnego partii jako ujęcie w programie partii i państwa „marzeń i aspiracji mas" (media na Zachodzie nazwały to „Chinese dream").

Także premier Le Keqiang wielokrotnie podkreślał, że celem kierownictwa ChRL jest znaczące podniesienie zamożności obywateli. Wzmożony popyt wewnętrzny miałby się oczywiście stać również źródłem dalszego wzrostu ekonomicznego państwa.

Wizjoner jedynowładca

– Ogłoszone przez Xi Jinpinga „cztery nadrzędne zasady" to część szerokiego planu politycznego. Zdradzają one oczywiście także bardzo pragmatyczne cele obecnego ścisłego kierownictwa chińskiego – tłumaczy prof. Bogdan Góralczyk, politolog, znawca Chin z Uniwersytetu Warszawskiego. – Po pierwsze, daje się zauważyć zepchnięcie na dalszy plan Biura Politycznego partii. Spośród jego pięciu członków poza Xi Jinpingiem widać jedynie premiera Le Keqianga, któremu przypadła już tylko rola wykonawcy polityki gospodarczej.

Reklama
Reklama

Po drugie, szef partii i państwa coraz częściej się odwołuje do jednolitych, wielkich Chin, a w tym pojęciu mieści się zarówno Tajwan, jak i chińska diaspora. Po trzecie, nowe kierownictwo konsekwentnie zapowiada zwiększenie roli międzynarodowej Chin i kontaktów ze światem zewnętrznym.

– Politycy najwyższego szczebla z Pekinu już dziś czują się przedstawicielami najważniejszego mocarstwa na świecie – mówi prof. Góralczyk. – Jeśli skłonni są uznawać jeszcze kogoś za równorzędnego partnera lub rywala, to najwyżej Stany Zjednoczone. Na poważnie nie biorą już nawet Unii Europejskiej, w której jako partnera gospodarczego dostrzegają jedynie Niemcy.

Publikacja „czterech zasad" właśnie teraz nie jest przypadkiem. W przyszłym tygodniu bowiem zwołana zostanie sesja Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych (parlamentu), które zapewne wyrazi aprobatę dla celów działania przywódcy państwa.

Xi Jinping będzie mógł kontynuować swój plan, który ma z niego uczynić największego wizjonera i najbardziej skutecznego przywódcę Chin od ćwierćwiecza.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1418
Świat
Chiny: czas na Tajwan, ale bez komandosów, jak to robią USA
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1416
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1415
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1414
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama