Tylko zdecydowana interwencja policji, która była zmuszona użyć gazu łzawiącego przeciwko podpitym demonstrantom w Heidenau k. Drezna w Saksonii, umożliwiła uchodźcom dostanie się do prowizorycznej kwatery zorganizowanej na terenie byłego marketu budowlanego.
Dopiero około godziny pierwszej w nocy z piątku na sobotę (21/22.08) pierwszy autobus z uchodźcami dotarł do miejsca noclegu. Wcześniej policja musiała usunąć blokadę na drodze krajowej nr 172, wiodącej do nieczynnego od 2013 marketu.
Kamienie, butelki i petardy przeciwko policji
Jak poinformował rzecznik dyrekcji policji w Dreźnie, demonstranci obrzucili policjantów kamieniami, butelkami i petardami. Obrażenia odniosło wielu funkcjonariuszy. Ranni zostali również demonstranci, otwarcie protestujący przeciwko przyjęciu uchodźców. Policja nie informuje o aresztowaniach. - W sobotę rano sytuacja w pobliżu schroniska jest pod kontrolą, nie doszło tam do kolejnych zamieszek, dodał rzecznik.
W piątek (21.08) w Heidenau wczesnym wieczorem kilkaset osób demonstrowało pokojowo przeciwko przyjęciu uchodźców. Do marszu protestacyjnego wezwała ich skrajnie prawicowa NPD. Sytuacja zaostrzyła się kilka godzin później, kiedy grupa kilkudziesięciu agresywnych demonstrantów zablokowała drogę krajową nr 172 prowadzącą do marketu.
Na dwóch piętrach o powierzchni ok. 3 tys. metrów kwadratowych ma zostać zakwaterowanych nawet 600 uchodźców.