Scena rozgrywała się w niedzielę rano w trakcie uroczystość poświęconej 15. rocznicy zamachów na World Trade Center. Nie mogło na niej zabraknąć ani Hillary Clinton, byłej senator z Nowego Jorku, ani Donalda Trumpa, którego wieżowiec Trump Tower jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych w metropolii.
Jednak po półtorej godzinie w upale i przy dość dużej wilgotności Clinton nagle została odprowadzona przez swoich ochroniarzy. Media być może nie poświęciłyby temu zbyt dużo uwagi, gdyby nie kilkadziesiąt sekund, jakie była sekretarz stanu musiała czekać na swój samochód.