Reklama

WWF oskarżany o zabijanie, by chronić przyrodę

World Wild Fund for Nature wynajmował strażników, którzy torturowali i zabijali kłusowników

Aktualizacja: 06.03.2019 13:53 Publikacja: 06.03.2019 12:57

Indyjski nosorożec w rezerwacie Chitwan w Nepalu

Indyjski nosorożec w rezerwacie Chitwan w Nepalu

Foto: pixabay.com

W krajach Azji i Afryki, do ochrony parków i rezerwatów wynajmowani są strażnicy ("rangersi"), którzy brutalnie rozprawiają się z kłusownikami oraz osobami podejrzanymi o to.

W wynajmowaniu ich uczestniczą nie tylko miejscowe władze ale też międzynarodowa pozarządowa i ekologiczna organizacja World Wild Fund for Nature (znana na całym świecie pod skrótem WWF) – twierdzi amerykańskie wydanie BuzzFeed.

Dziennikarze, którzy przeprowadzili śledztwo w tej sprawie twierdzą, że w Fundacji wiedzą o torturach i mordach, a w niektórych przypadkach nawet pomagają winnym uniknąć kary.

Zbierane od ofiarodawców pieniądze WWF wydawała na zakup uzbrojenia i broni "rangersów" (bambusowych pałek, noży, noktowizorów, dronów a czasami również helikopterów oraz broni).

BuzzFeed pisze, że ma dowody iż „zieloni strażnicy" w Kamerunie, Republice Środkowoafrykańskiej i Nepalu bili podejrzanych (również do utraty przytomności), gwałcili, torturowali (podtapiając) oraz zabijali.

Reklama
Reklama

W 2006 roku w Nepalu z parku narodowego Chitwan zaginął nosorożec indyjski. Podejrzewano, że zwierzę zabił a mięso gdzieś schował miejscowy rolnik Szikharam. "Rangersi" złapali rolnika, zamknęli w jakiejś chacie i przez kilka dni torturowali, m.in. wlewają słoną wodę do ust, nosa i oczu.

Dziewięć dni później Szikharam zmarł na skutek tortur, co potwierdziła obdukcja lekarska (ofiara miała złamane siedem żeber i krwiste blizny na całym ciele). Aresztowano trzech strażników i oskarżono o zabójstwo. Ale po kilku miesiącach – pod naciskiem m.in. WWF – miejscowe władze przerwały śledztwo i wypuściły podejrzanych. Fundacja przedstawiała to w 2008 roku jako zwycięstwo w walce z kłusownictwem w „Operacji Jednorożec", w czasie której „prowadzono również ryzykowne, tajne śledztwa".

W 2009 roku jeden z zatrzymanych wtedy strażników Kamal Jung Kunwar opublikował wspomnienia. Twierdził w nich, że nie miał nic wspólnego ze śmiercią Szikharama, ale opisał torturowanie i bicie innych zatrzymanych. W 2014 roku WWF nagrodził Kunwara odznaką za odwagę.

BuzzFeed pisze, że bicie i tortury nie były specjalnością tylko nepalskich strażników. W 20017 ochrona parku w Kamerunie torturowała 11-letniego chłopca w obecności jego rodziców. Ci poskarżyli się w Fundacji, ale odpowiedzi nie otrzymali. Amerykańskie wydanie twierdzi, że co prawda WWF obiecuje rozpatrzenie wszystkich skarg, ale wewnętrzna procedura w Fundacji trwa bardzo długo i końcu wiele z nich pozostaje w ogóle bez odpowiedzi.

WWF nie odpowiedział samemu BuzzFeed na pytania dotyczące tortur.

Społeczeństwo
Nie żyje Jesse Jackson, jeden z liderów ruchu praw obywatelskich w USA
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Społeczeństwo
Barack Obama wywołał poruszenie słowami o kosmitach. Teraz wyjaśnia
Społeczeństwo
Rosjanie sięgają po antydepresanty jak nigdy wcześniej. Wojna silniejsza niż pandemia
Społeczeństwo
Ostatnia akcja białoruskiej Maty Hari. Agentka Łukaszenki do zadań specjalnych
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama