Informacje te przekazał w krótkiej rozmowie telefonicznej z dziennikarzami portalu Axios, w której wyjaśniał swoje plany dotyczące wojny i sytuacji w regionie.

Trump przyznał, że najbardziej prawdopodobnym następcą zabitego w połączonych operacjach USA (Epicka Furia) i Izraela (Ryczący Lew) przywódcy Iranu, Alego Chameneiego, jest jego syn Mojtaba Chamenei, ale zaznaczył, że taki scenariusz uważa za nie do przyjęcia. Według niego władze Iranu „marnują czas”, rozważając tę kandydaturę.

Trump krytykuje potencjalnego następcę

Prezydent USA ocenił, że syn zmarłego przywódcy jest zbyt słabym kandydatem.  Dodał również, że nie zaakceptuje takiego przywódcy Iranu, który kontynuowałby politykę poprzednika, ponieważ – jego zdaniem – mogłoby to doprowadzić do ponownej wojny ze Stanami Zjednoczonymi w ciągu kilku lat.

Czytaj więcej

Czy incydent z irańską rakietą skończy się interwencją NATO? Mark Rutte zabiera głos

– Marnują czas. Syn Chameneiego to lekka przesada. Muszę być zaangażowany w tę nominację, tak jak  Delcy Rodríguez  w Wenezueli – powiedział Trump.

Trump podkreślił, że w jego opinii Iran potrzebuje przywódcy, który „przyniesie krajowi harmonię i pokój”.  Zapytany we wtorek, kto mógłby zastąpić Chameneiego, Trump powiedział reporterom w Białym Domu: – Większość osób, o których myśleliśmy, nie żyje.

Ogłoszenie nowego przywódcy Iranu zostało na razie opóźnione, choć wypowiedzi części irańskich polityków sugerują, że decyzja może zostać ogłoszona w najbliższym czasie.

Mojtaba Chamenei, 56-letni duchowny związany z twardogłowym skrzydłem reżimu i mający bliskie relacje z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej, jest powszechnie uznawany za jednego z głównych kandydatów do objęcia władzy po ojcu, choć nigdy nie pełnił formalnej funkcji państwowej.

Czytaj więcej

Pete Hegseth: USA i Izrael przejmą całkowitą kontrolę nad irańskim niebem w mniej niż tydzień

Amerykańska operacja i porównanie z Wenezuelą

Wypowiedzi Trumpa pojawiają się w czasie trwającej operacji militarnej Stanów Zjednoczonych przeciwko Iranowi. Oficjalnie administracja twierdzi, że celem działań jest ograniczenie zdolności rakietowych, programu nuklearnego i sił morskich Iranu, a nie zmiana reżimu.

Trump porównał jednak sytuację w Iranie do wydarzeń w Wenezueli, gdzie po zatrzymaniu przez siły amerykańskie prezydenta Nicolása Maduro władzę przejęła wiceprezydent Delcy Rodríguez. Później określił Wenezuelę jako „nowego przyjaciela i partnera USA” i podkreślał, że od czasu obalenia Maduro  Stany Zjednoczone otrzymały ponad 80 milionów baryłek ropy.