W polskiej rodzinie to osoba, która zarabia mniej, bierze na siebie większą część obowiązków domowych – wynika z raportu o godzeniu ról rodzinnych i zawodowych przez kobiety i mężczyzn. Raport przygotowało Centrum Rozwoju Zasobów Ludzkich w ramach unijnego projektu.
Ekspertyza pokazuje, że sytuacja materialna małżonków wpływa na relacje w rodzinie w dużo większym stopniu niż tradycja. Osoba, która zarabia mniej, czuje się w obowiązku wziąć na siebie zajęcia domowe, by "wyrównać" swój wkład w życie rodzinne.
Dzieje się tak przede wszystkim w rodzinach, w których oboje małżonkowie pracują, a tylko jedno jest wysoko wynagradzane.
Jak pokazały badania, w Polsce wartość pracy przelicza się wprost na pieniądze. Praca tego, kto zarabia mniej, jest traktowana jako mniej wartościowa.
"W Polsce sprawiedliwy podział ról w rodzinie nie oznacza, że obowiązki są równo dzielone między kobietę a mężczyznę" – czytamy w raporcie. Dlaczego? Jeśli mężczyzna z pożytkiem dla budżetu rodziny poświęca się pracy zawodowej, a kobieta utrzymaniu domu (lub odwrotnie), oboje postrzegają sytuację jako sprawiedliwą.
Przeważnie to kobiety zajmują się w Polsce domem, bo nadal zazwyczaj to one zarabiają mniej od mężczyzn.
– Różnice w zarobkach sięgają nawet 30 proc. na niekorzyść kobiet. Pracują one w gorzej opłacanych branżach niż mężczyźni. Poza tym pracodawcy zakładają, że są one mniej dyspozycyjne i dlatego proponują im niższe pensje – mówi Małgorzata Borowska, ekspert w dziedzinie równości, która współpracowała przy projekcie.
W opinii Małgorzaty Borowskiej rozwiązania sprzyjające wyrównywaniu dysproporcji w zarobkach (np. obowiązkowe urlopy dla ojców po urodzeniu dziecka) wpływają na bardziej partnerskie relacje w rodzinie. Jej zdaniem decyzje są wtedy oparte na wolnym wyborze, a nie wymuszone sytuacją materialną.
– Partnerskim relacjom sprzyja też dobry dostęp do przedszkoli i żłobków czy innych instytucji wspierających rodzinę – podkreśla Borowska.
Autorzy raportu wyliczyli, że kobiety poświęcają tygodniowo średnio 20 godzin na pracę w domu, a mężczyźni 12. – Mężczyźni uważają, że skoro więcej zarabiają, mają prawo się czuć bardziej zmęczeni i mniej angażować się w pracę w domu. Ten pogląd podzielają zresztą kobiety – tłumaczy Urszula Kłoda, ekspert z Centrum Rozwoju.
Na zakończenie projektu eksperci mają opracować rekomendacje dotyczące m.in. przepisów wpływających na sytuację kobiet i mężczyzn na rynku pracy.
[i]Dane do raportu zbierano metodą wywiadów bezpośrednich w 2009 roku[/i]