O statni raz stylistycznie tak bardzo zaskoczył mnie Jerzy Skolimowski w nominowanym do Oscara „IO” (2022). Co prawda zawsze był reżyserem awangardowym i eksperymentującym z formą, ale opowieść o osiołku kroczącym z ziemi polskiej do włoskiej mogła wizualnie i energetycznie zawstydzić niejednego dzisiejszego młodego filmowca.
Agnieszka Holland w ostatnich latach wolała kręcić kino publicystyczne. „Pokot”, „Zielona granica” i, skądinąd, świetny „Obywatel Jones” były filmami politycznie drażliwymi. Prawica atakowała dwa pierwsze obrazy, natomiast amerykańska lewica nie była zachwycona obrazem zapatrzonych w sowiecki komunizm amerykańskich dziennikarskich elit. Każdy z tych filmów był formalnie dosyć tradycyjny i bezpieczny. Biografia Franza Kafki to już zupełnie inna filmowa parafia. Ten film jest prowokacyjny i widać w nim pazur filmowca z wielką energią.