Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie tezy Grzegorza Brauna i Marcina Roli doprowadziły do wycofania ich książki z platform sprzedażowych.
  • Na czym polegała interwencja organizacji społecznych, która wpłynęła na ograniczenie dystrybucji publikacji.
  • Dlaczego okładka i treść książki są porównywane przez krytyków do antysemickiej propagandy III Rzeszy.
  • W jaki sposób autorzy bronią się przed zarzutami, oskarżając swoich przeciwników o cenzurę i totalitaryzm.

Obrazek przedstawiający olbrzymi nos, stojący na dwóch nogach w otoczeniu symboli stylizowanych na gwiazdy Dawida – tak wygląda okładka książki „Garbate nosy. Kulisy judaizacji”, autorstwa Marcina Roli, dziennikarza sympatyzującego z Grzegorzem Braunem, europosłem i prezesem Konfederacji Korony Polskiej. Na okładce nadrukowano też „certyfikat niekoszerności” oraz ostrzeżenie: „uważaj, co czytasz”.

Czytaj więcej

Jest wniosek Waldemara Żurka w sprawie zatrzymania Grzegorza Brauna

Książka jest w sprzedaży od około miesiąca, ale nie wszędzie można ją równie łatwo kupić. Oferty z pozycją Marcina Roli zostały usunięte z OLX i księgarni internetowej Znak.com.pl, a także z serwisu Allegro. Choć w tym ostatnim portalu w miejsce usuniętych ofert pojawiły się kolejne, choć mniej liczne.

Krytycy książki: prezentuje ona antysemityzm rodem z hitlerowskich Niemiec. Wciąż jest w sprzedaży w wielu e-księgarniach

Ograniczenie sprzedaży to efekt działań Stowarzyszenia Nigdy Więcej i organizacji Akcja Demokracja. – Ta publikacja to materiał propagandowy dehumanizujący Żydów, wprost szerzący nienawiść i antysemickie teorie spiskowe – mówi nam prof. Rafał Pankowski z Collegium Civitas oraz Stowarzyszenia Nigdy Więcej, które interweniowało u dystrybutorów.

„Ta książka to nie »kontrowersyjna publicystyka«, a antysemityzm w czystej postaci – już w samym tytule i grafice na okładce sięga po nazistowski stereotyp »garbatego nosa«, a w treści powiela teorię spiskową o rzekomej »judaizacji« Polski. To ta sama mowa nienawiści, która w przeszłości prowadziła do pogromów i Zagłady” – czytamy z kolei w petycji Akcji Demokracja, pod którą podpisało się już 6,4 tys. osób.

Akcja Demokracja nagrała też materiał wideo na potrzeby platform społecznościowych, w którym zestawia „Garbate nosy” z antysemicką prasą niemiecką z okresu III Rzeszy. „Tytuł i okładka sięgają wprost po najstarsze antysemickie klisze. Język, który w latach 30. zaczynał się od słów, a skończył tragedią” – czyta lektor.

W innym materiale Akcja Demokracja chwali się skuteczną interwencją w Allegro i księgarni Znaku, jednak informuje też, że dostała odmowę z firmy Bonito. „Uprzejmie informuję, że książka została dopuszczona do sprzedaży. (…) wydawca musi przypisać jej unikalny numer ISBN. (…) W tej sytuacji nie mamy podstaw do jej wycofania, natomiast w wolnym kraju mogą być poruszane różne tematy i różny punkt widzenia” – brzmi fragment wiadomości z działu obsługi klienta Bonito.pl, przytoczony przez Akcję Demokracja.

I księgarnia ta nie jest wyjątkiem. Obecnie książkę tę można znaleźć i dodać do koszyka m.in. w serwisach Empik, MegaKsiążki i Tantis. Redakcja „Rzeczpospolitej” pozycję zamówiła w tej ostatniej księgarni internetowej. Dzięki temu mogliśmy przekonać się, że antysemicka jest nie tylko okładka, ale też treść.

W książce Żydzi i państwo Izrael przedstawieni są jako narzędzie w rękach szatana

Książka składa się z kilkunastu wywiadów przeprowadzonych przez Marcina Rolę głównie z bliskimi osobami z otoczenia Grzegorza Brauna, takimi jak posłowie Roman Fritz i Włodzimierz Skalik czy osobami z tytułami naukowymi, znanymi z przedstawiania skrajnie prawicowej wizji historii, jak dr Lucyna Kulińska i prof. Jerzy Robert Nowak.

Sam Braun napisał jedną z dwóch przedmów do książki, w której relacjonuje, że w ramach swoich „dorywczych studiów żydologicznych i talmudycznych” przyjrzał się tematowi „żydowskiej przemocy”. Jego zdaniem uwydatnia się ona podczas obchodów święta Purim, upamiętniającego wyswobodzenie Żydów z rąk Hamana, dążącego do zgładzenia ich w Persji. Jak zauważa Braun, podczas obchodów tego święta praktykowany jest zwyczaj wieszania kukły Hamana oraz jedzenia ciasteczek nazwanych „uszami Hamana”, co – zdaniem europosła – „neguje stereotypowe wyobrażenie o Żydach jako o wiecznej ofierze”.

Czytaj więcej

Kod Estery i tajemnica Purim

Rozwijając wątek, Braun pisze o tym, że Żydzi dążą do „realizacji koncepcji geostrategicznej Wielkiego Izraela”. „Jeśli na to się zgodzimy, to nie ma miejsca na Polaków w statusie innym niż status szabesgoja. Goja, a więc domowego zwierzęcia, które ewentualnie, jeśli dobrze tresowane i posłuszne, może się do czegoś przydać” – pisze Braun.

Podobne tezy można przeczytać w poszczególnych rozdziałach książki. Często poruszany jest w nich temat obecnego procesu sądowego Brauna, który przed warszawskim-praskim sądem odpowiada m.in. za zgaszenie świec chanukowych w Sejmie przy pomocy gaśnicy proszkowej oraz zniszczenie sprzętu nagłaśniającego podczas wykładu prof. Jana Grabowskiego na temat Holokaustu. Jak już pisaliśmy w „Rzeczpospolitej”, Braun obawia się, że wskutek prawomocnego skazania zostanie pozbawiony możliwości zasiadania w parlamencie.

W książce pojawia się sporo sugestii, że proces jest sterowany przez Żydów, a wyjątkowo wiele antysemickich wątków trafiło do wywiadu z Piotrem Heszenem, dyrektorem biura koła poselskiego Konfederacji Korony Polskiej, o którym głośno było w czerwcu, gdy bawił się na przyjęciu z ambasadorem Rosji Gieorgijem Michno. „To jest po prostu antykościół, żydo-masoneria w całej swojej krasie, sterowana w ostatecznym rozrachunku przez samego Szatana, który nie zna żadnych granic w dziele destrukcji” – mówi Heszen o „globalnym żydostwie”.

Izrael, który namówił USA na ten atak, opiera się na syjonizmie, a syjonizm to satanistyczna ideologia

fragment książki z przedmową Brauna

W podobnym duchu wypowiada się Agnieszka Piwar, była publicystka rosyjskiego portalu Sputnik, przedstawiana w „Garbatych nosach” jako „publicystka i autorka książek”. Jej zdaniem Iran, uczestnicząc w konflikcie zbrojnym z Izraelem, „walczy z samym Szatanem”.

Autor książki twierdzi: to nie on, lecz jego krytycy sięgają po wzorce rodem z III Rzeszy

– Ta publikacja w oczywisty sposób łamie prawo i elementarne standardy społecznej przyzwoitości 80 lat po Holokauście – komentuje prof. Rafał Pankowski. Jego zdaniem skandaliczne jest, że książka wciąż dostępna  jest w tak wielu kanałach sprzedaży w internecie.

W przeszłości organizacje antyfaszystowskie skutecznie walczyły już z Marcinem Rolą. W 2022 r. kanał jego telewizji wRealu24 został usunięty z platformy YouTube, a w reakcji Rola uruchomił „polski YouTube” BanBye.pl, którego nazwę można przetłumaczyć jako „do widzenia, blokado” i tam publikuje swoje treści.

Tym razem Rola stara się odpowiadać działaniom aktywistów. Namawiał do podpisywania petycji w obronie „Garbatych nosów”, która jednak została już skasowana z internetu. Twierdzi też, że to nie on sięga po nazistowskie wzorce, lecz przeciwnicy książki.

Czytaj więcej

Sprzątanie Allegro po wyskoku Brauna

– Jak trzeba być podłym człowiekiem, by bronić ludobójców? Jak trzeba być podłym człowiekiem, gardzącym innymi ludźmi, by bronić ludzi, którzy mordują masowo kobiety i dzieci? I tylko dlatego, że ja mówię o tym prawdę, że piszę tak, jak jest, oni zbierają podpisy, chcą to ocenzurować. Normalnie jak w nazistowskich Niemczech. Normalnie jak w III Rzeszy. Normalnie jak w Związku Radzieckim – ogłosił w jednym z nagrań w mediach społecznościowych.

Dodał, że dziękuje za reklamę „wszelkiej maści lewakom, komuchom, totalitarystom, zamordystom, cenzorom”. I zapowiedział dodruk książki „Garbate nosy”, jego zdaniem już trzeci.

Marcin Rola, podobnie jak część osób, które udzieliły mu wywiadów, wymieniany jest jako przyszły kandydat do Sejmu z list Konfederacji Korony Polskiej. W książce porusza też zresztą wątki polityczne. Uważa, że jeśli w przyszłym Sejmie do budowy koalicji potrzebni będą posłowie Grzegorza Brauna, najlepszym rozwiązaniem byłby „totalny pat parlamentarny i brak rządu”.