„W nawiązaniu do ostatnich publikacji medialnych informujemy, że Akcja Demokracja nie jest w żaden sposób powiązana z działalnością facebookowych profili »Wiesz Jak Nie Jest« i »Stół Dorosłych«, ani też jako fundacja w żaden sposób zaangażowana w ich funkcjonowanie. W trosce o pełną transparentność, niezwłocznie po otrzymaniu informacji o budzących wątpliwości materiałach, zajęliśmy się wyjaśnieniem tej sytuacji” - czytamy w oświadczeniu. Profile, o których mowa, publikowały spoty, które - według NASK - mogły być finansowane przez podmioty zagraniczne i w związku z tym mogły stanowić próbę zewnętrznej ingerencji w wybory w Polsce.
Czytaj więcej
Ośrodek Analizy Dezinformacji NASK alarmował 14 maja, że zidentyfikował reklamy polityczne na Facebooku, które mogą być finansowane z zagranicy. We...
Akcja Demokracja: Nasi członkowie i sympatycy mają swobodę w podejmowaniu indywidualnych inicjatyw
Fundacja podkreśla, że „często zdarza się, że różne podmioty zwracają się do niej z prośbą o pomoc”, ponieważ organizacja „jest aktywna w przestrzeni publicznej”. Z oświadczenia wynika, że tak było właśnie w kwestii budzących kontrowersje spotów. „Od naszego dostawcy usług informatycznych, z którym współpracujemy od kilku lat, otrzymaliśmy prośbę o polecenie osób gotowych do udziału w spotach profrekwencyjnych i przekazaliśmy ją naszym wolontariuszkom i wolontariuszom” - czytamy. „Decyzja o tym, czy i w jakiej formie dana osoba zdecyduje się na udzielenie wypowiedzi, pozostawała całkowicie w gestii tych osób” - przekonuje Akcja Demokracja.
Fundacja podkreśla, że ma „określone procedury angażowania fundacji do różnych projektów”. „W takich przypadkach nasz udział zawsze zostaje to odpowiednio oznaczony w publikowanych materiałach” - zapewnia Akcja Demokracja, która dodaje, że „jej członkowie i sympatycy mają swobodę w podejmowaniu własnych, indywidualnych inicjatyw”.
„Niezmiennie jednym z priorytetów naszych działań jest zapewnienie bezpiecznego, transparentnego i zgodnego z prawem procesu wyborczego. Dlatego wyrażamy nadzieję, że wszelkie wątpliwości w sprawie finansowania spotów emitowanych na profilach »Wiesz Jak Nie Jest« i »Stół Dorosłych« zostaną szybko wyjaśnione” - takimi słowami kończy się oświadczenie.
NASK informuje o możliwej ingerencji z zewnątrz w wybory prezydenckie w Polsce. Co ma z tym wspólnego Akcja Demokracja?
W ostatnim czasie na Facebooku pojawiały się spoty, w których zachwalono kandydata Koalicji Obywatelskiej Rafała Trzaskowskiego, a krytykowano kandydatów Konfederacji Sławomira Mentzena i popieranego przez PiS Karola Nawrockiego.
Sprawę opisywał dziennikarz Wojciech Mucha. „Fanpejdże publikujące te filmiki wydają na to tysiące złotych, docierając do milionów ludzi. Dzieje się to poza oficjalną kampanią” - zwracał uwagę.
W środę Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa podała, że Ośrodek Analizy Dezinformacji NASK zidentyfikował na Facebooku reklamy polityczne, „które mogą być finansowane z zagranicy”. „Zaangażowane w kampanię konta reklamowe w ciągu ostatnich 7 dni wydały na materiały polityczne więcej niż jakikolwiek komitet wyborczy” - brzmiał komunikat z 14 maja.
Czytaj więcej
To Akcja Demokracja i jej austro-węgierski partner biznesowy – ujawniła Wirtualna Polska – stoją za reklamami na Facebooku, które promują Rafała Tr...
Według NASK, „działania miały pozornie wspierać jednego z kandydatów i dyskredytować innych”, jednak nie podano, na jakiej podstawie oceniono, że działania miały „pozorny” charakter. W tekście dodano, że „realizowane przez konta reklamowe kampanie dotyczyły szczególnie Rafała Trzaskowskiego, Karola Nawrockiego i Sławomira Mentzena” oraz że analiza (której szczegółów nie podano) „wskazuje na możliwą prowokację”.
Ośrodek Analizy Dezinformacji NASK ustalił, że na wspomniane polityczne reklamy w ciągu ostatnich siedmiu dni zaangażowane w kampanię konta reklamowe wydały większe kwoty niż jakikolwiek komitet wyborczy.
W czwartek nowe informacje na temat sprawy opublikowała Wirtualna Polska. Podała, że reklamy były publikowane przez profile „Wiesz Jak Nie Jest” i „Stół Dorosłych”, których administrator jest nieznany. Dziennikarzom portalu udało się zidentyfikować trzy osoby występujące w reklamach i skontaktować się z nimi. Wszystkie stwierdziły, że do udziału w reklamach zachęciły je osoby powiązane z fundacją Akcja Demokracja.
Zarząd tej fundacji przyznał, że pracownik pomagał zagranicznemu partnerowi organizacji w „znalezieniu chętnych do wzięcia udziału w nagraniach”. Według WP, chodzi o firmę, której siedziba jest w Wiedniu, a na której czele stoją Węgrzy, w tym były minister ds. służb specjalnych z czasów zanim na czele rządu stanął Viktor Orbán
Na czele Akcji Demokracja stoi Jakub Kocjan, który niedawno był asystentem posłanki KO Iwony Karolewskiej. Niedawno miał rozmawiać z wicepremierem i ministrem cyfryzacji Krzysztofem Gawkowskim o bezpiecznym przeprowadzenia wyborów.
Koalicja Obywatelska odcina się od spotów na Facebooku. Jarosław Kaczyński: To oni
W czwartek politycy Koalicji Obywatelskiej i przedstawiciele sztabu Rafała Trzaskowskiego oświadczyli, że sztab stanowczo odcina się od kampanii, które nie są kampaniami tego komitetu. Szefowa sztabu Trzaskowskiego Wioletta Paprocka oświadczyła też, że za pomocą SMS-ów trwa „masowa akcja dezinformacji wyborczej przeciwko Trzaskowskiemu”. „Sprawa została zgłoszona do NASK. Składamy też zawiadomienie do prokuratury” - dodała.
„To oni sami prowadzą właśnie największą akcję dezinformacji i nielegalnego finansowania kampanii wyborczej Rafała Trzaskowskiego. Na hejt i agresję wydają nielegalnie ogromne pieniądze, wykorzystują instytucje państwowe, wspierają ich zagraniczne ośrodki. Łamią wszelkie zasady, łamią prawo, depczą demokrację” - komentował sprawę w serwisie X prezes PiS Jarosław Kaczyński. Również Karol Nawrocki na konferencji prasowej w Wałbrzychu mówił, że jest to dowód na nieczystą grę prowadzoną przez Koalicję Obywatelską.