Reklama

Michał Szułdrzyński: Widmo konsekwencji AI krąży nad nami

Wszystkich AI-katastrofistów trzeba słuchać z uwagą. Nie dlatego, że ich wizje się spełnią, ale właśnie po to, by one się nie spełniły. A nie spełnią się tylko wtedy, jeśli zrobimy wszystko, by do tego nie dopuścić.
Michał Szułdrzyński: Widmo konsekwencji AI krąży nad nami

Foto: Adobe Stock

Po II wojnie światowej na świecie zapanował wielki lęk przed nuklearną katastrofą. Artyści i intelektualiści snuli wizje atomowej zagłady, do jakiej mogłoby dojść, gdyby Związek Sowiecki i Stany Zjednoczone zdecydowały się użyć swoich arsenałów. Potem zagładę wieszczono kilkakrotnie. Mieliśmy się spalić z powodu dziury ozonowej albo całe ekosystemy miały zginąć z powodu chorób nowotworowych, wywołanych promieniowaniem UV. W latach 60. popularne były teorie o bombie demograficznej – że przyrost naturalny doprowadzi do takiego przeludnienia naszej planety, że nie wystarczy zasobów, by wszystkich wyżywić. W latach 70. część ekspertów ostrzegała przed kolejną epoką lodowcową, kilka lat później stwierdzono globalne ocieplenie. Dziś młodzież z Ostatniego Pokolenia bije na alarm, że koniec dotychczasowego świata jest bliski i niedługo wszyscy spalimy się jak skwarki na patelni.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Ostatnia szansa na dostęp do NYT w rocznej subskrypcji RP.PL!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji z kraju i świata.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL, PRO.RP.PL oraz e-Prenumeraty „Rzeczpospolita" w pakiecie z The New York Times na 12 miesięcy.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama