Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera, były minister edukacji Przemysław Czarnek w poniedziałek na antenie TV Republika apelował, by zmusić Unię Europejską, również za pomocą polskiej pozycji w Unii Europejskiej, do tego, żeby „zaprzestać na ten moment finansowania w jakikolwiek sposób zbrojeń na Ukrainie i odbudowy Ukrainy, dopóki Ukraina nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich”.

Wcześniej w rocznicę rzezi wołyńskiej poseł mówił, że mamy moralny obowiązek „krzyczeć do wszystkich stolic europejskich i światowych o powstrzymanie odradzania się ideologii nazistowskiej na Ukrainie”.

Czytaj więcej

PiS do Kijowa: Banderyzm albo UE. Czarnek: Ukraińcy nie muszą gloryfikować ludobójców

Przemysław Czarnek: Dlaczego pozwala się Ukrainie na gloryfikowanie idei banderyzmu?

Czarnek nawiązał też do decyzji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nazwaniu ukraińskiej jednostki wojskowej imieniem „bohaterów UPA”. – Jeżeli ktoś nazywa jednostkę wojskową imieniem „bohaterów UPA”, czyli tych zbrodniarzy, którzy wymordowali w sposób najbardziej bestialski polskie rodziny, starców, matki, ojców, dzieci, jeśli ktoś nazywa ich dzisiaj bohaterami, to niczym się to nie różni, jakby dzisiaj nazwać jednostkę wojskową w Niemczech imieniem Adolfa Hitlera, Rudolfa Hössa, Waffen-SS – ocenił

– Dlaczego pozwala się dzisiaj Ukraińcom na gloryfikowanie morderców i zabójców, współpracowników III Rzeszy? Dlaczego dzisiaj pozwala się Ukrainie na gloryfikowanie idei banderyzmu, tożsamej z ideą narodowego socjalizmu niemieckiego, nazizmu niemieckiego? – pytał w rocznicę Krwawej Niedzieli Przemysław Czarnek.

We wtorek na oficjalnym koncie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego pojawił się komunikat, że „Prawo i Sprawiedliwość stoi i zawsze stało na stanowisku, iż pomoc militarna, realizowana także przez UE na rzecz Ukrainy, jest bezwzględnie potrzebna” oraz że to „kluczowa sprawa z punktu widzenia polskiej racji stanu i naszego bezpieczeństwa”. „Sprawa wypowiedzi Pana Przemysława Czarnka zostanie wyjaśniona przez kierownictwo partii” – dodano.

Czytaj więcej

Pakt na prawicy. Jarosław Kaczyński porozumiał się z byłym kandydatem na prezydenta

Mateusz Morawiecki mówi, dlaczego Polska pomagała Ukrainie

W środę o słowa kandydata PiS na szefa rządu o zatrzymaniu wsparcia dla Ukrainy zapytany został w Polsat News były premier Mateusz Morawiecki, który podobnie jak Czarnek pełni w partii funkcję wiceprezesa. – Trzeba powiedzieć, że my pomagaliśmy Ukrainie z nie z jakiejś naiwności czy z oczekiwania na jakąkolwiek wdzięczność, tylko z chłodnej kalkulacji polskiej racji stanu – odparł. Dodał, że „imperializm rosyjski trzeba powstrzymywać jak najdalej od naszych granic”. – Taka była nasza główna kalkulacja i do dzisiaj jest taka motywacja – zaznaczył.

– Możemy się bardzo spierać z Ukrainą i spieramy się, (...) ale wiedzieliśmy, że w naszym dobrze pojętym interesie jest (...), aby oddzielało nas od Rosji państwo albo kilka państw najlepiej, tak jak dzisiaj, które będą zabezpieczały nas przed imperializmem rosyjskim, przed zagrożeniem, dominacją, kolonializmem, niszczeniem i niewolą ze strony Rosji – mówił Morawiecki. – Dlatego dzisiaj bardzo ważne jest, aby Ukraina się broniła. Jak się broni za europejskie pieniądze, to niech się dalej broni za europejskie pieniądze – przekonywał.

Czytaj więcej

Nowy sondaż: Konfederacje rosną w siłę i wyprzedzają PiS. KO traci

Mateusz Morawiecki o części polityków PiS: Próbują zajść Grzegorza Brauna z prawej strony

Pytany, czy Przemysław Czarnek „nie przekroczył jakiejś czerwonej linii” były premier odparł, że nie da się naciągnąć na „wynurzenia i dywagacje dotyczące naszych wewnętrznych spraw w Prawie i Sprawiedliwości”. Mateusz Morawiecki

– Ja chcę, żeby PiS grał drużynowo – deklarował. Dopytywany, czy w PiS „wszyscy grają na Czarnka” odpowiedział: „Gramy” oraz dodał: – To nasz kandydat, gramy każdy na tej pozycji, na której najlepiej sobie radzi.

– Niektórzy nasi koledzy (...) próbują zajść Grzegorza Brauna od prawej strony. Jeśli niektórzy z nas mówią językiem Konfederacji, to otwieramy bramy dla naszych wyborców, żeby zrezygnowali z poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości i to mnie bardzo martwi – wyznał.

Czytaj więcej

Dr Mirosław Oczkoś: Efekt Czarnka ciągnie PiS w dół

W rozmowie z Polsat News były premier został także zapytany o badania opinii publicznej. Według ostatniego sondażu CBOS, PiS mógłby teraz liczyć na 19,1 proc. głosów (spadek miesiąc do miesiąca o 3 punkty procentowe), a Konfederacja na 15,2 proc. (wzrost o 2,4 punktu procentowego). Największe poparcie ma Koalicja Obywatelska. – Polityka to raczej maraton a nie sprint – skomentował Morawiecki, dodając, że w krótkim czasie polityka „widzi naprawdę dramatyczne zwroty”.

Przytoczył przykład węgierskiego Fideszu i zaznaczył, że dwa lata temu partia Viktora Orbána odniosła „fenomenalny sukces” w wyborach do Parlamentu Europejskiego, a wiosną poniosła „sromotną klęskę” i straciła władzę w kraju. – Jestem przekonany, że te wielkie przewały Platformy Obywatelskiej, to złodziejstwo przebije się do świadomości ludzi, bo się powoli przebijają takie rzeczy – mówił w wywiadzie wiceprezes PiS.