Reklama

Sędziowie jeżdżą gorzej niż politycy

Już za prawie dwie trzecie wykroczeń drogowych popełnionych przez osoby objęte immunitetem krajowym odpowiadają przedstawiciele Temidy.

Aktualizacja: 25.08.2015 17:00 Publikacja: 24.08.2015 21:03

Sędziowie jeżdżą gorzej niż politycy

Foto: Fotorzepa/Łukasz Solski

Wbrew obiegowym opiniom to nie posłowie popełniają najwięcej wykroczeń za kierownicą. Choć to ich wyczyny skupiają uwagę mediów.

W tym roku do lipca chronieni immunitetami krajowymi popełnili w stolicy 91 przewinień drogowych. Z tego prawie dwie trzecie – bo 59 – sędziowie. W 26 przypadkach naruszeń dopuścili się prokuratorzy, a zaledwie w sześciu – posłowie lub senatorowie.

Podobnie było w zeszłym roku, gdy na nieprzepisowej jeździe strażnicy (głównie dzięki fotoradarom) złapali 211 kierowców z krajowym immunitetem. Niespełna 55 proc. wykroczeń (116) popełnili sędziowie. Prokuratorzy mieli ich na koncie 79, a parlamentarzyści 16. Najczęściej jechali za szybko, rzadziej źle parkowali albo przejeżdżali na czerwonym świetle. Czyli są w tym podobni do innych kierowców.

– Najbardziej powszechnym wykroczeniem, które popełniamy w ruchu drogowym, jest jazda z nadmierną prędkością – mówi insp. Marek Konkolewski z Komendy Głównej Policji.

– Zachęcamy do refleksji nad sposobem jazdy, by w efekcie poprawić bezpieczeństwo – tłumaczy Katarzyna Dobrowolska z warszawskiej straży miejskiej.

Poprawę już widać. – Porównując siedem miesięcy tego roku z tym samym okresem 2014 r., widzimy, że wykroczeń jest mniej. Liczba popełnionych przez parlamentarzystów spadła o 60 proc., a przez prokuratorów o 35 proc. – wylicza Dobrowolska.

W przypadku sędziów spadek jest jednak symboliczny – wynosi 6 proc.

Reklama
Reklama

Inspekcja Transportu Drogowego od lipca 2011 r. wystosowała do właściwych organów pisma w 1249 sprawach dotyczących przekroczenia prędkości przez osoby z immunitetem.

– 755 pism dotyczyło sędziów, 447 prokuratorów, 43 posłów, a cztery senatorów – podaje Łukasz Majchrzak z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.

– Rozmawiamy na naszych spotkaniach, że popełnianie wykroczeń drogowych jest naganne i nikt nie powinien sobie na to pozwalać – mówi Dorota Łopalewska ze Stowarzyszenia Sędziów Themis.

Insp. Konkolewski przypomina, że gdy ktoś przekroczy prędkość o 50 km na godz. w terenie zabudowanym, musi się liczyć z tym, że starosta wyda decyzję administracyjną o zatrzymaniu mu prawa jazdy na trzy miesiące. – Tu immunitet nie ma zastosowania – twierdzi.

Ponadto sędzia popełniający wykroczenie naraża się na postępowanie dyscyplinarne.

Niedawno Sejm uchwalił ustawę, która odbiera m.in. parlamentarzystom, prokuratorom i sędziom immunitet w sprawie wykroczeń drogowych. Ta rewolucyjna zmiana oznacza, że będą mogli przyjąć mandat drogowy już przy zatrzymaniu przez policję.

Reklama
Reklama

Ustawa trafiła do prezydenta. Czy Andrzej Duda ją podpisze – nie wiadomo. Nowa regulacja budzi wątpliwości tam, gdzie dotyczy sędziów – z konstytucji wynika, że sędzia nie może być pociągnięty do odpowiedzialności bez zgody sądu. Według Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka nowe przepisy mogą być więc częściowo niezgodne z ustawą zasadniczą.

Fundacja zwróciła się do prezydenta, by przed podpisaniem skierował nowe regulacje do Trybunału Konstytucyjnego.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Społeczeństwo
Wody Polskie o ryzyku wiosennych powodzi: Znaczenie ma rozkład pokrywy śnieżnej
Społeczeństwo
Nadciąga zmiana w pogodzie. Na termometrach nawet 17 stopni Celsjusza
Społeczeństwo
Obywatel Mołdawii zatrzymał pociąg towarowy w Polsce. 25-latek miał rosyjskie dokumenty
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama