Eksperci od lat alarmują, że brak regulacji zwiększa ryzyko błędów diagnostycznych, niewłaściwych decyzji medycznych oraz wycieku danych genetycznych, które są niezmienne i dotyczą całych rodzin. Polska nie ratyfikowała także konwencji z Oviedo, regulującej etyczne standardy badań genetycznych.

Brak kontroli nad danymi wrażliwymi

W efekcie badania mogą zlecać podmioty bez odpowiedniego nadzoru, a wrażliwe dane pacjentów trafiają za granicę, m.in. do Chin.

– Firmy oferujące testy działają często jak zwykłe przedsiębiorstwa, bez kontroli medycznej i weryfikacji kwalifikacji personelu – podkreślała prof. Maria Sąsiadek. Sprzyja to rozwojowi tzw. „garażowych” laboratoriów oraz komercyjnemu wykorzystaniu danych bez zgody pacjentów.

Czytaj więcej

Przełomowe badania DNA zaprzeczają popularnej teorii. Chodzi o ewolucję Homo sapiens

Skutki mogą być poważne – od dyskryminacji po zagrożenia systemowe. Specjaliści ostrzegają, że brak nadzoru nad materiałem genetycznym stwarza ryzyko jego użycia do celów politycznych, gospodarczych, a nawet do konstrukcji broni biologicznej ukierunkowanej na określone grupy ludzi.

Ustawa o testach genetycznych w przyszłym roku?

Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że projekt ustawy o testach genetycznych jest gotowy i może wejść w życie w 2026 r. Częściowo rozszerzono finansowanie badań, jednak wciąż wiele kluczowych testów – mimo refundowanych terapii celowanych – nie jest opłacanych przez NFZ.

Eksperci liczą, że nowe przepisy uporządkują rynek, zwiększą bezpieczeństwo pacjentów i pozwolą Polsce nadrobić dystans do innych krajów Europy.

Czytaj więcejNasze dane trafiają do Chin. Ryzyko konstrukcji broni biologicznej