„Zaproponowane w projektowanej regulacji rozwiązania budzą poważne wątpliwości prawne” – piszą eksperci z sejmowego Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji w obszernej analizie projektu o wcześniejszych emeryturach dla tancerzy. Nie pozostawiają suchej nitki na projekcie, który w marcu wywołał wysyp komentarzy w mediach i w internecie.
Zdaniem senatorów zawód tancerza jest wyjątkowo obciążający dla organizmu i wiąże się z licznymi kontuzjami
Projekt dotyczy tancerzy zawodowych, czyli głównie baletowych. Obecnie podlegają oni ogólnym zasadom dotyczących uprawnień emerytalnych, jednak mogą skorzystać z emerytury pomostowej, która przysługuje kobietom po ukończeniu 55. i mężczyznom po 60. roku życia. Zgodnie z propozycją senatorów będą mogli przechodzić na emerytury jeszcze wcześniej, a konkretnie: w wieku 40 lat dla kobiet i 45 lat dla mężczyzn po przepracowaniu co najmniej 20 lat.
Czytaj więcej
W czwartek Senat zdecydował o skierowaniu do Sejmu projektu ustawy wprowadzającej nową uprzywilejowaną grupę zawodową. Chodzi o tancerzy baletowych...
Powód? Jak uzasadniają autorzy projektu, taki właśnie wiek emerytalny tancerze mieli do 2009 roku, co było uzasadnione charakterem ich pracy. „Tancerze narażeni są na ciągłe kontuzje, a wyczerpujące treningi i częste występy wyniszczają ich organizmy” – piszą w uzasadnieniu. Ich zdaniem podwyższenie wieku emerytalnego spowodowało kryzys zawodu i problemy z kompletowaniem zespołów baletowych.
Sejmowi prawnicy mają liczne zastrzeżenia: od systemowych do szczegółowych
Propozycja została zaakceptowana w głosowaniu w Senacie i trafiła do Sejmu, gdzie musi przejść cały proces legislacyjny. Na drodze może jednak stanąć opinia sejmowych prawników. Wprost wynika z niej, że projekt jest bublem prawnym.
W kontekście konstrukcji systemu emerytalnego wprowadzenie nowej emerytury branżowej narusza zasadę jednolitości systemu. Ponadto zasady nabywania emerytury w sposób istotny uprzywilejowują tę grupę ubezpieczonych, co nie ma uzasadnienia w specyfice tej grupy i może dyskryminować podobne grupy zawodowe.
Jak wywodzą sejmowi eksperci, w obecnym systemie emerytalnym istnieją tylko dwa rodzaje emerytur branżowych: górnicza i nauczycielska. Zgodnie z projektem miałaby pojawić się trzecia: tancerza zawodowego, co zdaniem prawników jest „odejściem od zasady jednolitości systemu emerytalnego”.
Dodają, że „projektowana regulacja budzi również wątpliwości w zakresie zaproponowanych rozwiązań szczegółowych”, czyli innymi słowy są w niej luki i niedoróbki. Przykłady? Zdaniem prawników z projektu wynika co prawda, że do stażu pracy wlicza się okresy wykonywania zawodu na podstawie umowy zlecenia, ale w momencie przejścia na emeryturę trzeba być zatrudnionym na umowę o pracę, bo inaczej nie zostanie ona przyznana.
Czytaj więcej
ZUS będzie mógł udostępniać informacje o wszystkich produktach emerytalnych w ramach aplikacji mObywatel.
To nie koniec zastrzeżeń. Zdaniem prawników nie uzasadniono odpowiednio, dlaczego akurat tancerze mają być tak uprzywilejowaną grupą, a obniżenie wieku emerytalnego „może być odbierane jako niesprawiedliwe wobec innych ubezpieczonych i prowadzić do presji ze strony innych grup zawodowych na uzyskanie podobnych uprawnień”.
Krytycznie o projekcie wypowiadały się też resorty finansów oraz rodziny, pracy i polityki społecznej
Podobne głosy padały często w debacie publicznej, a wyraziły je nawet w pismach do Senatu resorty finansów oraz rodzinny, pracy i polityki społecznej. Zdaniem tego pierwszego „w obecnej sytuacji demograficznej konieczne jest zwiększanie aktywizacji zawodowej osób starszych”, a jeśli tancerze nie mogą pracować, powinni iść na rentę. Ministerstwo Rodziny napisało z kolei, że „przyjęcie senackiej propozycji oznaczałoby zanegowanie jednego z zasadniczych celów reformy systemu emerytalnego”.
może być w Polsce tancerzy zawodowych, choć dokładne szacunki nie są znane i mocno się wahają
Tak negatywne opinie nie zniechęcają jednak senatorów oraz posłów, którzy mają zająć się projektem. – Tancerze baletowi to nieliczna i bardzo specyficzna grupa zawodowa, a kwestia ich emerytur wypływa niemal na każdym spotkaniu dotyczącym szeroko rozumianej sfery kultury – mówi Piotr Adamowicz z KO, szef sejmowej Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu.
– Projekt został skonsultowany ze środowiskami tancerzy, również od strony prawnej – dodaje senator KO Halina Bieda, przedstawicielka wnioskodawców projektu. – Doprecyzowali go senaccy prawnicy z resortem kultury. Uważamy, że jest dobry – dodaje.
Z naszych informacji wynika, że powodzenie projektu w Sejmie zależy głównie od tego, które ministerstwo postawi na swoim: rodziny, pracy i polityki społecznej, które go neguje, czy kultury, które go popiera. Merytoryczne prace mają ruszyć już w czerwcu.