Rzecznik Praw Obywatelskich: Nie istnieje taka kategoria jak „prawo do aborcji” rozumiane jako wolność czy prawo człowieka

— Przepisy prawa mogą – i powinny – w pewnych okolicznościach dopuszczać przerwanie ciąży, ale nie jest to wynikiem istnienia prawa podmiotowego — zauważył prof. Marcin Wiącek, Rzecznik Praw Obywatelskich.

Aktualizacja: 04.04.2024 09:55 Publikacja: 04.04.2024 08:10

Prof. Marcin Wiącek jest Rzecznikiem Praw Obywatelskich od lipca 2021 r.

Prof. Marcin Wiącek jest Rzecznikiem Praw Obywatelskich od lipca 2021 r.

Foto: PAP/Tomasz Gzell

W Sejmie złożone zostały cztery projekty dotyczące aborcji – dwa Lewicy, jeden KO i jeden Trzeciej Drogi. Dwa z nich — Lewicy — dotyczą zmian kodeksowych, musi więc zająć się nimi cały Sejm. Dwa pozostałe decyzją marszałka Sejmu Szymona Hołowni mogłyby trafić do komisji. Wszystkie będą jednak procedowane w parlamencie 11 kwietnia, czyli kilka dni po wyborach samorządowych.

Umowa koalicyjna zawarta przez Koalicję 15 Października – jak ją nazwał Donald Tusk w swoim exposé – zakłada, że decyzja Trybunału Konstytucyjnego dotycząca aborcji z października 2020 roku zostanie cofnięta. Jednak szczegóły tego, w jakim to ma odbyć się trybie, nie zostały ogłoszone. Ze strony Pałacu Prezydenckiego płyną sygnały, że nie ma mowy o tym, by prezydent podpisał którykolwiek z projektów, które obecnie są w parlamencie.

Czytaj więcej

Sondaż: Czy Andrzej Duda powinien podpisać ustawę łagodzącą prawo aborcyjne?

W rozmowie z Katolicką Agencją Informacyjną prof. Marcin Wiącek ocenił, że sytuacja prawna dotycząca możliwości przerywania ciąży jest obecnie niejednoznaczna i „nie można wykluczyć, iż sąd karny uniewinniłby osobę, wobec której pojawiłoby się oskarżenie o dokonanie aborcji w sytuacji określonej przesłanką, jaką wyeliminował Trybunał Konstytucyjny”. Jego zdaniem „przepisy prawa powinny być ukształtowane w taki sposób, aby nie dochodziło do sytuacji, które można określić jako nieludzkie traktowanie kobiet”. — Czy obecne przepisy taką sytuacją wykluczają? Moim zdaniem, nie — stwierdził. 

RPO: „Prawo do aborcji” nie ma bezpośredniego oparcia w Konstytucji

— Po wyroku TK kobiety znajdujące się w sytuacji niezwykle kryzysowej, mam tutaj na myśli przede wszystkim ciążę obciążoną tzw. wadą letalną płodu, nie mają pewności, czy w takim przypadku przysługuje im prawo do przerwania ciąży. Brak jednoznacznej regulacji podstawy prawnej w takiej sytuacji prowadzi do stanu, jaki określa się mianem „nieludzkiego traktowania”. W związku z tym konieczna jest nowelizacja prawa — zaapelował RPO. Zaznaczył, że „gdy chodzi o samą koncepcję przesłanek zakazujących, czy umożliwiających dokonanie aborcji, to jest bardzo duże pole do zagospodarowania przez ustawodawcę, gdyż w znacznej mierze jest to rozstrzygnięcie oparte na światopoglądzie”.

Pytany o głosy w debacie publicznej, przekonujące, że prawo do aborcji jest prawem kobiety, prof. Wiącek zwrócił uwagę, że „w świetle orzecznictwa nie istnieje taka kategoria jak »prawo do aborcji« rozumiane jako wolność czy prawo człowieka”. — Jest to pewne pojęcie obecne w debacie politycznej, ale nie ma bezpośredniego oparcia w Konstytucji czy międzynarodowych traktatach — tłumaczył.

Czytaj więcej

Sondaż: Ilu zadowolonych z decyzji Hołowni ws. projektów liberalizujących aborcję?

— Szczególnie chciałbym wskazać na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Trybunał jasno stoi na stanowisku, że z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka nie wynika prawo do aborcji. Przepisy prawa mogą – i powinny – w pewnych okolicznościach dopuszczać przerwanie ciąży, ale nie jest to wynikiem istnienia prawa podmiotowego — podsumował prof. Marcin Wiącek.

W Sejmie złożone zostały cztery projekty dotyczące aborcji – dwa Lewicy, jeden KO i jeden Trzeciej Drogi. Dwa z nich — Lewicy — dotyczą zmian kodeksowych, musi więc zająć się nimi cały Sejm. Dwa pozostałe decyzją marszałka Sejmu Szymona Hołowni mogłyby trafić do komisji. Wszystkie będą jednak procedowane w parlamencie 11 kwietnia, czyli kilka dni po wyborach samorządowych.

Umowa koalicyjna zawarta przez Koalicję 15 Października – jak ją nazwał Donald Tusk w swoim exposé – zakłada, że decyzja Trybunału Konstytucyjnego dotycząca aborcji z października 2020 roku zostanie cofnięta. Jednak szczegóły tego, w jakim to ma odbyć się trybie, nie zostały ogłoszone. Ze strony Pałacu Prezydenckiego płyną sygnały, że nie ma mowy o tym, by prezydent podpisał którykolwiek z projektów, które obecnie są w parlamencie.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Społeczeństwo
Ponad połowa Polaków nie chce zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach
Społeczeństwo
Poznań: W bibliotece odkryto 27 woluminów z prywatnych zbiorów braci Grimm
Społeczeństwo
Budowa S1 opóźniona o niemal rok. Powodem ślady osadnictwa sprzed 10 tys. lat
Społeczeństwo
Warszawa: Aktywiści grupy Ostatnie Pokolenie przykleili się do asfaltu w centrum
Społeczeństwo
Afera Collegium Humanum. Wątpliwy doktorat Pawła Cz.