Tajemniczy wrak statku na Mierzei Wiślanej. Jednostkę odsłoniło Morze Bałtyckie

Fotograf Michał Misztal w mediach społecznościowych opublikował fotografię, na której udało mu się uwiecznić wrak statku na Mierzei Wiślanej. Drewno jednostki datowane jest na pierwszą połowę XX wieku.

Publikacja: 18.03.2024 11:16

Morze Bałtyckie

Morze Bałtyckie

Foto: Fotorzepa/Ada Michalak

"Wczorajsze poszukiwanie wraku na Mierzei Wiślanej zakończone sukcesem. Piaski, między wyjściem na plażę 14 a 15. Kto będzie miał możliwość, polecam odwiedzić to miejsce"— czytamy we wpisie, który opublikował na Instagramie fotograf Michał Misztal.

Niezwykłe odkrycie na Bałtyku. Morze odsłoniło tajemniczy wrak statku 

O odkryciu wraku statku na Mierzei Wiślanej poinformował kilka dni temu facebookowy profil Hello Mierzeja. By dowiedzieć się więcej o jednostce, jego twórcy skontaktowali się z Narodowym Muzeum Morskim w Gdańsku. Jak się dowiedzieli, drewno, które użyte zostało do budowy jednostki uchwyconej na zdjęciu fotografa fotografa Michała Misztala, datowane jest na pierwszą połowę XX wieku – najprawdopodobniej po 1921 roku. 

„Z informacji uzyskanych z Urzędu Morskiego w Gdyni można przypuszczać, że jest to jeden z dwóch kutrów, które zatonęły w tym rejonie. Jednym z nich jest jednostka GDY126, która zatonęła w 1982 r. w okolicy Krynicy Morskiej, a druga możliwość to kuter o nieznanym numerze, który zatonął w czasie próby ucieczki do Szwecji w latach 60. Biorąc pod uwagę datowanie, druga z opcji jest bardziej prawdopodobna” — czytamy w opisie udostępnionego w sieci wideo.

Czytaj więcej

Bałtyk pełen wraków. Historia odkryć w monografiach

Skąd wziął się wrak statku na Mierzei Wiślanej?

Urząd Morski w Gdyni udzielił informacji, które sugerują, że wrak statku to jeden z dwóch zatoniętych kutrów w tym rejonie. Pierwszym miała być zatonięta w 1982 roku w okolicach Krynicy Morskiej jednostka GDY126. Drugą możliwością jest zaś kuter o nieznanym numerze, który zatonął podczas próby ucieczki do Szwecji w latach 60.

Na opublikowanym w sieci nagraniu usłyszeć można Olafa Popkiewicza, youtubera, historyka, archeologa i redaktora programu „Poszukiwacze historii”. Mężczyzna opowiedział o wraku. "Na początku widząc zdjęcia, pomyślałem, że to bardzo stary wrak, ale w rzeczywistości pochodzi on z lat 20. XX w. To jest bardzo duża jednostka — 32 m długości — to jest już statek. Można go nawet nazwać jachtem lub żaglowcem. Ma na pewno jakiś silnik (...). Pewnie wpadł na mieliznę, a potem go obróciło” – powiedział, zaznaczając, że istnieje prawdopodobieństwo, że to pozostałość po wielkiej ewakuacji, która miała miejsce w tym okresie.

"Wczorajsze poszukiwanie wraku na Mierzei Wiślanej zakończone sukcesem. Piaski, między wyjściem na plażę 14 a 15. Kto będzie miał możliwość, polecam odwiedzić to miejsce"— czytamy we wpisie, który opublikował na Instagramie fotograf Michał Misztal.

Niezwykłe odkrycie na Bałtyku. Morze odsłoniło tajemniczy wrak statku 

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Społeczeństwo
Ponad połowa Polaków nie chce zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach
Społeczeństwo
Poznań: W bibliotece odkryto 27 woluminów z prywatnych zbiorów braci Grimm
Społeczeństwo
Budowa S1 opóźniona o niemal rok. Powodem ślady osadnictwa sprzed 10 tys. lat
Społeczeństwo
Warszawa: Aktywiści grupy Ostatnie Pokolenie przykleili się do asfaltu w centrum
Społeczeństwo
Afera Collegium Humanum. Wątpliwy doktorat Pawła Cz.